Loading presentation...

Present Remotely

Send the link below via email or IM

Copy

Present to your audience

Start remote presentation

  • Invited audience members will follow you as you navigate and present
  • People invited to a presentation do not need a Prezi account
  • This link expires 10 minutes after you close the presentation
  • A maximum of 30 users can follow your presentation
  • Learn more about this feature in our knowledge base article

Do you really want to delete this prezi?

Neither you, nor the coeditors you shared it with will be able to recover it again.

DeleteCancel

Dialog małżeński (obowiązek zasiadania) to dłuższa chwila cz

No description
by

Lukasz Zielinski

on 26 September 2016

Comments (0)

Please log in to add your comment.

Report abuse

Transcript of Dialog małżeński (obowiązek zasiadania) to dłuższa chwila cz

Dialog małżeński (obowiązek zasiadania) to dłuższa chwila czasu spędzona w spokoju, co miesiąc, razem, w celu usunięcia wszystkiego, co zagraża jedności małżeńskiej, w celu umocnienia ich ogniska domowego, chwila spędzona pod okiem Bożym, i przy Bożej pomocy
Dialog małżeński aktem religijnym. „Dialog małżeński czy «Obowiązek zasiadania» to nie «ćwiczenie», ale akt religijny, którego owocność «udanie się» zawdzięczamy tylko działaniu Bożemu
Łk 14,31: Który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciw niemu?
Łk 14,28: Któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie?
Obowiązek zasiadania.
„Dlaczego dialog ten nazywamy «Obowiązkiem zasiadania»? «Obowiązkiem» - ponieważ poleca się aby każda para zaangażowana w kręgach przeprowadzała go co miesiąc.
«Zasiadanie» - ponieważ wskazana jest tu pozycja siedząca: obowiązek ten powinien przebiegać w świadomości obecności Boga, a do tego potrzebny jest spokój, wypoczęty umysł i spokojne serce. Dla uzyskania takiego spokoju bardzo pomaga postawa siedząca. (Szkoła apostolska, s. 104-105).

Dialog dziełem Pana Boga
„Trzeba sobie uświadomić, że dialog ten nie jest tylko dziełem współmałżonków, ale równocześnie jest dziełem Boga. I przede wszystkim jest dziełem Boga. Trzeba się na to działanie otworzyć; trzeba pozostawić szerokie miejsce modlitwie, jeśli jej zabraknie, rezultaty będę nikłe lub żadne. Obowiązek zasiadania jest chwilą specjalnego działania łaski sakramentu małżeństwa. Przez sakrament małżeństwa podjęli oni odpowiedzialność jedno za drugiego; przysięgli za łaską Bożą zakotwiczyć swą jedność w Bogu i razem do Boga podążać. Oddając się jedno drugiemu razem oddali się Bogu, Bóg zawarł z nimi przymierze, zobowiązał się jakby ich podtrzymywać, chronić i prowadzić poprzez drogi życia ku pełni światłości.
Aby łaska sakramentalna była skuteczna, małżonkowie muszą być świadomi, że łaska ta jest zawsze obecna w ich miłości. Obowiązek zasiadania jest właśnie tym uprzywilejowanym momentem odświeżenia tej świadomości. Te godziny przeznaczone dla głębokiego zjednoczenia wewnętrznego małżonków są również godzinami uprzywilejowanymi dla działania łaski" (Szkoła apostolska, s. 106).

Dialog małżeński to dłuższa chwila czasu.
Nie kilka krótkich momentów. Długość czasu nie jest dokładnie oznaczona. Godzina mogłaby stanowić minimum. Gdy problemów jest więcej, trzeba poświęcić im więcej czasu. Chodzi głównie o to, aby mieć czas: na omówienie i na słuchanie. Lepiej omówić jeden problem dogłębnie niż wiele powierzchownie" (zkoiri apostolska, s. 106
Dialog małżeński to chwila spędzona w spokoju.
„Lepiej wcale nie przeprowadzać tego dialogu małżeńskiego, niż przeprowadzać go w atmosferze pośpiechu i nerwów. Trzeba przewidzieć sposoby zagwarantowania sobie tej chwili spokoju: dzieci ułożyć spać, telefon wyłączyć, czasem udać się do innej rodziny, do «wypożyczonego» na ten czas pokoju, przejść się razem. Trzeba «opuścić brzeg... wypłynąć na pełne morze». Aby tego dokonać, dobrze przewidzieć sobie «strefę przejściową», zanim rozpocznie się właściwy dialog. W zależności od temperamentów posłuchać muzyki, poczytać, spędzić dłuższę chwilę w milczeniu" (Szkoła apostolska, s. 107).
Dialog małżeński - co miesiąc.
„Trzeba wybrać określony termin. Okres jednego miesiąca zdaje się najbardziej odpowiednim. Krótszy byłby niekorzystny - nie można byłoby wówczas spojrzeć na najbliższą przeszłość z pewnego dystansu, a dla skrupulatów zbyt częste poruszania niektórych zagadnień jest wręcz szkodliwe. Okres dłuższy niż miesiąc również nie jest wskazany: wiele się wówczas zapomina. W którym dniu miesiąca należy go przeprowadzić - to wewnętrzna sprawa poszczególnych małżeństw. Dla systematycznych może to być np. dziesiąty dzień miesiąca lub 3-cia środa miesiąca. Dla bardziej mistycznych - dzień, w którym idą do spowiedzi, w rocznicę ślubu itp." (Szkoła aposotolska, s. 107).
Dialog małżeński - razem
Trzeba być razem, a nie obok siebie. Konieczna jest wzajemna szczerość i otwartość. Trzeba dosięgać głębi każdego problemu; przeanalizować motywy, poruszenia wewnętrzne, które kryją się w naszych decyzjach, w naszym sposobie bycia i postępowania. «Popuścić cugli» naszym ukrytym myślom. Trzeba, aby po obowiązku zasiadania małżonkowie mogli sobie powiedzieć my myślimy, myśmy zadecydowali, my chcemy itp." (Szkoła apostolska, s. 107).
Dialog małżeński - w celu usunięcia wszystkiego, co zagraża jedności małżeńskiej
„Tu jest właśnie stosowna chwila, aby usunąć wszelkie nieporozumienia, spostrzec wszelkie szczeliny, wyznać szczerze doznane przykrości, cierpienia, zawody. Jednym z głównych dobrodziejstw obowiązku zasiadania jest stała świadomość, że przyjdzie taki dzień, w którym będziemy mogli się spotkać i daną rzecz «wytłumaczyć». Chroni to wówczas od robienia uwag «na gorąco»; a jednocześnie wiele spraw nieważnych i niewartych zachodu «rozsiewa się we mgle» zanim taki dzień nadejdzie. Jednocześnie wyłaniają się sprawy zasadnicze, konieczne do wspólnego omówienia; właśnie w chwili, gdy umysł jest wypoczęty a serce uspokojone. Zdarza się, że jeden z małżonków zauważył niewłaściwe postępowanie drugiej strony np. wobec dziecka. Wówczas zamiast, jak to było powiedziane «na gorąco» zwracać uwagę, która nie byłaby dobrze przyjęta, doprowadziłaby do sprzeczki; lepiej odłożyć tę sprawę do chwili dialogu i wówczas spokojnie ją przedstawić: «Jak Ci się zdaje - czy wypowiedziane wówczas twoje słowa są słuszne, bo ja myślę, że...». Zwracanie uwagi powinno być robione w odpowiedni sposób /pokornie, z opanowaniem/ oraz w odpowiedniej chwili, a taką właśnie chwilą jest dialog małżeński" (Szkoła apostolska, s. 107-108).
Dialog małżeński w celu umocnienia ogniska domowego.
„Dotychczasowe sformułowania były jakby wstępem, sprawdzianem wykazującym, że nie budujemy własnego ogniska domowego na piasku, lecz na skale. «Oczyszczenie terenu» jest tylko dodatkową funkcją obowiązku zasiadania. Jego właściwy cel to: pogłębianie miłości, utrwalanie jedności małżeńskiej, szczęście ogniska i jego promieniowanie, jednym słowem to zwycięstwo miłości. Dlatego też w sposób uporządkowany; zorganizowany trzeba zastanowić się wspólnie nad poszczególnymi dziedzinami życia, w ciągu ubiegłego miesiąca (nie może być dziedziny, która nie byłaby omawiana przez cały miesiąc, zapisując w zeszyciku lub na specjalnych kartkach spostrzeżenia, problemy, które chcieliby wspólnie omówić). Każde małżeństwo będzie miało zawsze swoje specjalne pytania czy zagadnienia do omówienia. Istnieją jednak pewne zasadnicze dziedziny, których pominięcie przekreśliłoby sens obowiązku zasiadania. Zanim jednak rozpocznie się omawiać sprawy aktualne (...) trzeba najpierw powrócić do źródeł pierwszej miłości.Spojrzeć na ideał, który wówczas przyświeca, trud, który postanowili razem podjąć. Odnowić w sobie zapał i gorliwość pierwszych chwil ich życia małżeńskiego, a następnie omawiać wszystkie lub niektóre z podanych punktów /lepiej omówić jedną rzecz dokładnie niż wszystkie pobieżnie!" (Szkoła apostolska, s. 108).
Dialog małżeński pod okiem Bożym i z Bożą pomocą.
W kolejności opisu ten punkt znalazł się na ostatnim miejscu. Jeśli chodzi o ważność winien być na pierwszym. Bez odniesienie się do Boga lepiej obowiązku zasiadania nie zaczynać. Modlitwa jest jego duszą «nie dwie osoby, ale dwoje dzieci pytających swego Ojca». Obowiązek zasiadania to prawdziwe «przejście Pana». Stąd konieczność dłuższej modlitwy. Niektórzy dochodzę do niej stopniowo. Zaczynając od rozmowy zażyłej, przyjacielskiej, zdążają ku modlitwie, jak ku szczytowi, inne odwrotnie wchodzą wprost w modlitwę. Uważają, że osiągnięcie pewnej wysokości pomaga do ogarnięcia całości ich życia. Trzeba wypróbować lepszy dla siebie sposób. Jaką formę winna przybrać taka modlitwa? Może to być ciche skupienie połączone z modlitwę wewnętrzną lub odczytanie tekstów Mszy Św. - z danego dnia, ustępu Pisma Sw., albo odmówienie modlitwy ustnej. Wszystkie te sposoby mogą być stosowane. Polecamy jednak specjalnie modlitwę spontaniczną, w której małżonkowie wyrażają głośno Bogu swe prośby i dziękczynnienia. (...)
Są małżonkowie, dla których ten dialog jest początkowo zbyt trudny. Powinni oni stopniowo zastanowić się wspólnie nad problemami bardziej zewnętrznymi np. sprawa budżetu, plany wakacyjne, stosunki towarzyskie itp. (ale zawsze przeprowadzać tę rozmowę pod okiem Bożym i w Jego obecności). A następnie przechodzić na zagadnienia bardziej wewnętrzne. Razem szukać Jego myśli, Jego rozwiązań, Jego woli odnośnie poszczególnych spraw. Jest rzeczą bardzo wskazaną, aby od czasu do czasu przeprowadzić ten dialog ze starszymi dziećmi, z całą rodziną" (Szkoła apostolska, s. 110)
Dialog Małżeński
Full transcript