Loading presentation...

Present Remotely

Send the link below via email or IM

Copy

Present to your audience

Start remote presentation

  • Invited audience members will follow you as you navigate and present
  • People invited to a presentation do not need a Prezi account
  • This link expires 10 minutes after you close the presentation
  • A maximum of 30 users can follow your presentation
  • Learn more about this feature in our knowledge base article

Do you really want to delete this prezi?

Neither you, nor the coeditors you shared it with will be able to recover it again.

DeleteCancel

Make your likes visible on Facebook?

Connect your Facebook account to Prezi and let your likes appear on your timeline.
You can change this under Settings & Account at any time.

No, thanks

Globalne Zależności

No description
by

Kris Guttenbergovitz

on 26 November 2012

Comments (0)

Please log in to add your comment.

Report abuse

Transcript of Globalne Zależności

JEDNA PLANETA OKOŁO 7 MLD LUDZI a będzie jeszcze więcej… Ludzi coraz więcej, a zasobów coraz mniej… Na naszej jedynej, skończonej planecie ilość zasobów stale się zmniejsza.

Maleje nie tylko ilość surowców mineralnych i paliw kopalnych, ale też zasoby wody pitnej, powierzchnie lasów, raf koralowych, a nawet żyznej gleby, nadającej się pod uprawy. Dzisiaj na świecie więcej osób
ma telefon komórkowy niż toaletę Gdyby ustawić obok siebie 7 osób
to aż 5 z nich posiadałoby komórkę, jednej z nich brakowałoby dostępu do wody pitnej i jedna cierpiałaby z powodu głodu. Wspomniane statystyki
nie są rozłożone równomiernie Nie w każdej części świata
sytuacja przedstawia się tak samo. Aby mieć pogląd na to jaki jest poziom życia ludzi w poszczególnych krajach można posłużyć się analizą KILKU WSKAŹNIKÓW... i nie mówimy tu o PKB DUDLEY SEERS* tłumaczy… * specjalista ds. ekonomii rozwoju POWINNIŚMY ZADAĆ NASTĘPUJĄCE PYTANIA
„Co się działo z ubóstwem? bezrobociem? i nierównością?
Jeżeli te trzy problemy stały się mniej dotkliwe, był to okres rozwoju dla danego kraju. Jeżeli sytuacja jednego lub dwóch z tych problemów pogorszyła się, a szczególnie, gdy dotyczy to wszystkich trzech, byłoby dziwne nazywać taki wynik rozwojem, nawet jeżeli dochód na mieszkańca w tym czasie poszybował w górę". WSKAŹNIK ROZWOJU SPOŁECZNEGO
(ang. Human Development Index) Jest to wskaźnik, do którego obliczenia pod uwagę brana jest oczekiwana długość życia, odsetek osób uczących się obliczany w stosunku do liczby ludności (wskaźnik skolaryzacji), wskaźnik umiejętności czytania ze zrozumieniem i pisania a także poziom PKB per capita. Co roku, Program Narodów Zjednoczonych
ds. Rozwoju publikuje raport na temat rozwoju społecznego (Human Development Report) Najwyższy wskaźnik HDI w 2011 roku posiadały: Norwegia Australia Holandia USA Nowa Zelandia Kanada
Polska w tym rankingu zajmuje 39 miejsce
(w ubiegłych latach zajmowała 41) Najsłabiej rozwinięte są: Czad Mozambik BURUNDI Niger DEMOKRATYCZNA REPUBLIKA KONGA 187 pozycja... ostatnia Im jaśniejszy kolor, tym niższy poziom rozwoju. Wskaźnik nierówności płci
(ang. Gender Inequality Index) Odzwierciedla dyskryminację kobiet w obszarach:
* opieki zdrowotnej
* statusu społecznego
* rynku prac Im jaśniejszy kolor, tym lepsza sytuacja kobiet w kraju Z analizy GII wynika, że kobietom najlepiej żyje się w Szwecji, Holandii, Danii, Szwajcarii i Norwegii (niska wartość wskaźnika), a najgorzej w krajach takich jak: Demokratyczna Republika Konga, Mali, Niger, Czad i Yemen. Analizując wartości wspomnianych wskaźników
można zauważyć dość wyraźną linię podziału, przebiegającą
między krajami rozwijającymi się rozwiniętymi, dzielącą świat na obszary biedy i dobrobytu. GLOBALNA PÓŁNOC GLOBALNE POŁUDNIE W przeszłości stosowano różne nazwy, dla określenia podziału świata na biednych i bogatych.

Mówiło się o “krajach Trzeciego Świata”/ „krajach słabo
rozwniętych”/„krajach rozwijających się”.

Dziś mówiąc o różnicach rozwojowych między krajami używa
się terminów “Globalna Północ” na określenie krajów bogatych
i “Globalne Południe” w odniesieniu do państw biedniejszych. Ważne jest to, że terminy “Północ – Południe” są względnie neutralne
i nie powodują negatywnych skojarzeń, takich jak np. “Trzeci Świat” sugerujący,
że są jakieś inne, lepsze światy.

Ponadto określenie „globalne Południe”, w odróżnieniu od „kraje rozwijające
się” nie jest pojęciem mylącym, nie wprowadza w błąd sugerując, że proces
rozwoju trwa - niestety w wielu krajach Południa nie ma mowy o żadnym rozwoju,
a sytuacja pozostaje bez zmian na stałym poziomie beznadziei. Bez względu na to na której półkuli mieszkasz… KAŻDEMU CZŁOWIEKOWI
PRZYSŁUGUJĄ PRAWA CZŁOWIEKA
tylko dlatego, że jest człowiekiem,
żadne inne warunki nie muszą zostać spełnione. Prawa człowieka nie są zależne od władzy,
nie można ich nikomu nadać ani odebrać,
nie można ich się również zrzec - nawet dobrowolnie. Powszechna Deklaracja Praw Człowieka Jest najważniejszym dokumentem mówiącym o prawach człowieka
Została uchwalona w 1948 roku, w Paryżu przez Zgromadzenie Ogólne ONZ.

Po zakończeniu II Wojny Światowej odczuwano potrzebę sformułowania dokumentu,
który określiłby ogólne prawa przynależne każdemu człowiekowi i dawał podstawę
do ich ochrony.

(tekst deklaracji: http://www.unic.un.org.pl/prawa_czlowieka/dok_powszechna_deklaracja.php). Poszanowanie praw człowieka i godności ludzkiej to podstawa sprawiedliwości i pokoju na świecie. Prawa człowieka dzielimy na 3 generacje.
Pierwsza to prawa chroniące jednostkę przed ograniczeniami narzucanymi przez władzę państwa - dotyczą praw i wolności osobistych oraz politycznych. Prawa ekonomiczne, socjalne i kulturalne są prawami drugiej generacji,
opierającymi się na aktywnej postawie państwa
w zapewnieniu praw swoim mieszkańcom. Prawa trzeciej generacji odnoszą się do jakości życia.
Ich realizacja wymaga i opiera się na współpracy międzynarodowej.
Prawa trzeciej generacji odnoszą się do pojedynczych osób, jak i do całych narodów. prawa I generacji:
prawo do życia
wolność osobista
prawo do prywatności
prawo do posiadania własności
równość wobec prawa
prawo do sądu
wolność słowa
wolność wyznania i przekonań
prawo udziału w wyborach
wolność stowarzyszeń i zgromadzeń prawa II generacji
prawo do oświaty
prawo do opieki zdrowotnej
prawo do zabezpieczenia socjalnego
prawo do pracy
prawo do urlopu
prawo do opieki nad matką i dzieckiem
prawo do korzystania z dóbr kultury prawa III generacji
prawo do rozwoju
prawo do pokoju
prawo do zdrowego środowiska naturalnego
prawo do wspólnego dziedzictwa ludzkości
prawo do pomocy humanitarnej
prawo do informacji  Prawa Ludów Tubylczych oprócz Deklaracji Praw Człowieka ustanowiono również Deklarację praw ludów tubylczych ONZ
Za przyjęciem deklaracji głosowały 144 państwa członkowskie ONZ (2007 r.).
Jednak fakt, że dokument ten nie jest wiążący sprawia, że wcale nie muszą one się do niego stosować (choć bezwzględnie powinny!).

Więcej: http://globalnepoludnie.pl/Prawa-ludow-tubylczych-we Przykłady naruszeń praw człowieka i praw ludów tubylczych możemy niestety wciąż mnożyć.
Nikt nie ma wątpliwości, gdy za łamanie praw człowieka uważane jest naruszanie nietykalności cielesnej, czy bezprawne ograniczanie wolności, a pozostałe przypadki?
Powinniśmy zdać sobie sprawę z tego, że: niszcząc środowisko łamiemy prawa wszystkich przyszłych pokoleń nie dając im szansy na życie
w zdrowym środowisku naturalnym, finansując zakupy broni przez państwa objęte wojną łamiemy prawo do pokoju odbierając dostęp do wody pitnej, również łamiemy prawa człowieka (W 2010 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję, w której prawo do czystej wody oraz sanitariatów uznano za jedno z podstawowych praw człowieka). Mimo to Północne koncerny potrafią przekierowywać jedyne źródła wody do swoich turystycznych kurortów, czy szklarni pozbawiając w ten sposób dostępu do wody lokalnych mieszkańców poprzez nadmierną emisję dwutlenku węgla, powodujemy zmiany klimatu, które podobnie jak niesprawiedliwe umowy handlowe łamią prawo do rozwoju Zmiany klimatu sprawiają, że wody albo brakuje albo jest jej
za dużo, w konsekwencji rolnicy nie mogą uprawiać swojej ziemi, a jeśli nawet mogą to często okazuje się, że ich lokalny rynek na skutek zawarcia niesprawiedliwych umów handlowych zalewany jest tańszą (bo dopłacaną) żywnością
z Północy. ŻYJEMY W GLOBALNEJ WIOSCE Choć świat jest wyraźnie podzielony na kontynenty i państwa, to w codziennym życiu coraz częściej przekraczamy tradycyjnie rozumiane granice. Żyjemy w „globalnej wiosce” i uczymy się czerpać z tego korzyści.
Wyjazd do innego kraju jest prostszy niż kiedykolwiek.
Przyjaciele z drugiego kontynentu są równie blisko,
jak ci z ulicy obok, mieszkańcy najdalszych zakątków
globu mogą i najczęściej wpływają na siebie. Często wpływ ten nie jest oczywisty, szczególnie, gdy zestawi się z sobą znacznie od siebie oddalone kraje Północy i Południa, których mieszkańcy żyją
w skrajnie odmiennych warunkach. Próbowaliście kiedykolwiek porównać warunki życia np. trudniących się pasterstwem Masajów z warunkami w jakich żyją mieszkańcy Nowego Jorku, Paryża czy Warszawy? Przeciętny mieszkaniec Globalnej Północy posiada komputer, komórkę, jeździ samochodem, może skorzystać z porady lekarza, nie jest łatwo odebrać mu jego własność, bo chroni go prawo.
Wiele czasu poświęca na rozwój osobisty
i czerpanie z dziedzictwa kulturowego, poświęca ten czas na poznawanie bądź tworzenie sztuki,
a mieszkaniec Południa? Bóg dał Europejczykom zegar, a Afrykańczykom czas... Pomiędzy krajami Globalnej Północy i Południa istnieje ogromna różnica rozwojowa, która stanowi o zupełnie odmiennym stylu życia ich mieszkańców.

Inaczej podchodzi się np. do pojęcia czasu, relacji międzyludzkich czy do tego, jak rozumiana jest jakość życia.

Warunki życiowe są diametralnie różne i codzienne zajęcia ludzi też są inne. Relacje międzyludzkie w krajach Globalnej Północy
rzadko już przypominają ścisłe współżycie
wielopokoleniowych rodzin w krajach Południa,
gdzie np. bardzo wyraźny jest szacunek do mądrości starszych przekazujących posiadaną wiedzę kolejnym pokoleniom. Do tego sposobu życia potrzeba więcej czasu,
i mieszkańcy krajów Południa częściej ten czas znajdują. Kultura Globalnej Północy izoluje ludzi od siebie, ponieważ coraz częściej jesteśmy samowystarczalni dzięki posiadanym pieniądzom, za które możemy większość rzeczy kupić.

Nie wiemy już od kogo kupujemy, nie wiemy,
obok kogo mieszkamy, nie wiemy,
z kim dzielimy swoje problemy
i smutki, bo otwieramy się przed anonimowymi rozmówcami na internetowych forach. To niewyobrażalne dla większości mieszkańców krajów Południa, których codzienność to kontakty międzyludzkie. Jesteśmy kompletnie różni. Mieszkamy
na przeciwległych końcach świata, a wpływamy na siebie bardziej niż nam się wydaje. Skąd pochodzą surowce naturalne? Szewc bez butów chodzi W ostatniej dekadzie Afryka posiadała 1/3 światowych zasobów Duża część wydobywanych na świecie surowców pochodzi z krajów globalnego Południa a zaspokaja nieustannie rosnące potrzeby mieszkańców krajów globalnej Północy. W dodatku złoża, często, mimo, że leżą na Południu zostały wykupione przez zagraniczne koncerny i już nie są własnością lokalnych społeczności Aby zmieścić dzienne światowe zużycie ropy naftowej w jednej beczce,
beczka ta musiałaby mieć średnicę 230m i wysokość 330m.
Źródło: http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/1775/nasza-codzienna-barylka-ropy PEAK OIL Według wciąż rosnącej grupy naukowców znajdujemy się blisko daty szczytu produkcji ropy naftowej. Historycznego momentu największego
jej wydobycia, po którym ilość wydobywanej ropy będzie się już stale zmniejszać. Według danych amerykańskiej Energy Information Administration, światowa produkcja ropy konwencjonalnej osiągnęła szczyt w maju 2005, przy wielkości wydobycia 27 mld baryłek/rok Czy zastanawialiście się kiedyś,
jaki wpływ może mieć wasze codzienne życie na mieszkańca Nigerii, Demokratycznej Republiki Konga, albo Zambii? AFRYKA KLĄTWA BOGACTW NIGERIA WYDOBYCIE ROPY W DELCIE NIGRU Główne źródło dochodu narodowego Nigerii to przemysł wydobywczy. Wydobywa się tam węgiel kamienny i cynę, a największe dochody przynosi eksport ropy naftowej. Zajmuje 7 miejsce na świecie pod względem liczby mieszkańców Ponad połowa dorosłych mieszkańców tego kraju to analfabeci 1/3 społeczeństwa
nie ma dostępu
do czystej wody Blisko 65% Nigeryjczyków
żyje za mniej niż 1,5 USD dziennie Biorąc pod uwagę ilość wydobywanych surowców Nigeria powinna być krajem niezwykle bogatym, dlaczego zatem ciągle uznawana jest za państwo biedne? Powodów jest kilka.
Jednym z nich jest to, że... Większość firm wydobywczych stanowią zagraniczne koncerny... ...a pieniądze uzyskane z wydobycia i sprzedaży złóż nie trafiają do miejscowej ludności (np.: w postaci inwestycji: szkół, dróg, szpitali) tylko zasilają kieszenie Północnych koncernów, a te kierowane chęcią maksymalnego zysku... Kierowane chęcią maksymalnego zysku wykorzystują luki w lokalnym prawie i niedojrzałość nigeryjskiego systemu politycznego
by maksymalizować
swoje zyski. Tylko... jak to możliwe, że ten biedny kraj
na nocnych zdjęciach satelitarnych,
wygląda jak europejska metropolia? Widoczne na zdjęciach światła niestety nie są symbolem postępu cywilizacyjnego, a jedynie dowodem na to, że pochodnie gazowe, pomimo zakazów prawnych płoną w Delcie Nigru nieustannie zatruwając środowisko i negatywnie wpływając na zdrowie ludzi.

Przedsiębiorstwa wydobywcze działające w Nigerii wolą wydobywać gaz ziemny ze złóż w których występuje on samodzielnie, ponieważ oddzielanie gazu od ropy jest procesem droższym.
Dlatego właśnie gaz pochodzący ze złóż ropy jest spalany w pochodniach.
Włoski koncern ENI, wydobywający ropę w Delcie Nigru na swojej stronie internetowej twierdzi, że zaniechał spalania gazu w ten sposób.

Jednak zdjęcia L.Tommasini, na bazie których powstał film "Cena ropy", dowodzą czego innego. Film Cena ropy (Oil for Nothing) 
reż. Luca Tommasini Kolejnym problemem są... WYCIEKI ROPY Dziś w Delcie Nigru znajduje się ok. 10 000 km rurociągów, z których wiele liczy
sobie 40 lat, a poziom ich korozji jest przyczyną niekończących się wycieków.

Zgodnie z oficjalnymi danymi, w Delcie Nigru jest ok. 2000 wycieków ropy,
które powinny być niezwłocznie usunięte.

Jedną z największych katastrof był wyciek z rurociągu Trans-Niger należącego do firmy Shell, który miał miejsce w 2004 r.

Ogromne wycieki z rurociągów firmy Shell miały też miejsce w 2008-2009 r.
W ich wyniku dziesiątki tysięcy ludzi z okolicznych miejscowości Goi i Bodo straciły warunki do życia, a zanieczyszczenia nie zostały usunięte do dzisiaj, mimo wieloletnich starań lokalnych społeczności.

więcej: http://bankwatch.org/sites/default/files/energy-security-nigeria.pdf Co możemy zrobić, by zmienić ten stan rzeczy? Indywidualna zmiana postaw jest ważnym sygnałem, nie wystarczy jednak, by uratować kolejne pokolenia Nigeryjczyków od nędzy i braku perspektyw.

Dopiero poważna zmiana sposobu myślenia o tym, jak zapewnić Europie bezpieczeństwo energetyczne, może w przyszłości doprowadzić do tego,
że kraje Globalnego Południa takie jak Nigeria, będą miały szansę na rozwój. Zmiana polityki energetycznej, filozofii korzystania z energii i wyboru jej źródeł jest możliwa bez straty dla europejskiego poziomu życia.


Zacznijmy więc rozmawiać o przyszłości bezpiecznej dla nas i naszych sąsiadów w krajach Globalnego Południa. Energia produkowana lokalnie
ze źródeł odnawialnych jest lepszym rozwiązaniem dla Europy w przyszłości, niż uzależnienie od paliw kopalnych sprowadzanych z całego świata kosztem degradacji środowiska i naruszeń praw człowieka (dziś 80% ropy i 60% gazu spalanego w Unii Europejskiej pochodzi z importu). ZAMBIA Przykład absurdalnej pomocy... Zambia zmaga się obecnie z poważnymi problemami społecznymi. 68% populacji żyje poniżej minimum socjalnego średnia długość życia wynosi poniżej 40 lat odsetek nosicieli HIV lub chorych na AIDS sięga 15% szacuje się, że 10 mln Zambijczyków jest narażonych na ryzyko niedożywienia infrastruktura kraju znajduje się w opłakanym stanie opieka społeczna praktycznie nie istnieje A sektor górniczy, szczególnie od czasu prywatyzacji, nie przyczynia się do poprawy sytuacji. W przeszłości gospodarka Zambii opierała się głównie na wydobyciu i eksporcie miedzi... ...przez co bardzo mocno ucierpiała podczas kryzysu naftowego oraz ogromnego spadku cen miedzi w latach 70. XX w. doprowadziło to do drastycznego wzrostu zadłużenia państwa, a następnie zmusiło Zambię do wprowadzenia w latach 90. reform strukturalnych nałożonych przez instytucje, które udzieliły wsparcia temu krajowi. Pod wpływem pożyczkodawców, w szczególności Banku Światowego, i w następstwie wyboru nowego rządu w roku 1991,
zambijskie kopalnie zostały rozwiązane i sprywatyzowane.

W czasie prywatyzacji ceny miedzi były bardzo niskie,
a kraj był ciężko zadłużony. Edith Nawakwi, była minister finansów Zambii, odpowiedzialna za nadzór nad procesem prywatyzacyjnym, w ten sposób komentuje to, co się wtedy działo: „Doradcy, w tym Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy, mówili nam,
że za naszego życia cena miedzi nie ulegnie zmianie. Przedstawili nam projekcje wydobycia
w kopalniach i powiedzieli, że w kopalni
Nchanga nie ma już miedzi, a w Mufulira skończy się za pięć lat. Ze wszystkich przedstawianych modeli produkcyjnych wynikało, że w przeciągu następnych 20 lat zambijska miedź nie będzie przynosić żadnego zysku. Z drugiej strony, doradzano nam, że gdybyśmy sprywatyzowali kopalnie, moglibyśmy skorzystać z umorzenia długu, a to była dla nas propozycja nie do
odrzucenia – to tak jakbyś pomachał butelką
z lekarstwem przed konającą kobietą. Nie mieliśmy
wyjścia i musieliśmy się zgodzić.” Ceny miedzi skoczyły do góry o 350% Po pewnym czasie ceny miedzi jednak wzrosły.
W roku 2004 osiągnęły rekordowy poziom, ponad 7 000 dolarów za tonę. To 350% zwyżka w porównaniu cenami w czasie, gdy kopalnie były prywatyzowane. Mieszkańcy Zambii nie skorzystali na zwyżkach cen. Zyskiem cieszyli się właściciele zachodnich firm wydobywczych wraz z największym światowym pożyczkodawcą, Europejskim Bankiem Inwestycyjnym (gdzie trafiają również Twoje podatki), działającym pod etykietą pomocy i wspierania rozwoju społecznego w państwach najbiedniejszych. "Jakkolwiek słabi by nie byli zambijscy negocjatorzy, nic nie usprawiedliwia szantażowania jednego z najbiedniejszych krajów świata przez potężnych ponadnarodowych inwestorów, żeby uzyskać odstępstwa od prawa krajowego.”

Alastair Fraser oraz John Lungu,

http://globalnepoludnie.pl/Zambia-wspierany-przez-Unie Obejrzyj FILM Era Miedzi(Cooper Age)
reż. Ivo Bystřičan (produkcja: Hypermarket Film, s.r.o., CEE Bankwatch Network), trailer Gdyby ustawić obok siebie 7 osób to
aż 5 z nich posiadałoby komórkę TWOJA KOMÓRKA WSPIERA KONFLIKT ZBROJNY
W DEMOKRATYCZNEJ REPUBLICE KONGA? "Gdybyśmy nie byli tak bogaci, bylibyśmy o wiele szczęśliwsi…” W Demokratycznej Republice Konga (DRK) znajdują się największe na świecie złoża, bez których nie wyobrażamy sobie dalszego rozwoju cywilizacji.

Złoża, które występują tak licznie, że określa się je jako „Geologiczny skandal”, powinny być źródłem dobrobytu i bogactwa dla Kongijczyków, a są dla nich przekleństwem trzymającym państwo w stanie nieustannej wojny i finansującym tę wojnę. [Sn] [Ta] [W] [Au] GŁÓWNE MINERAŁY KONFLIKTU WOJNA [Sn] Cyna - stosuje się ją głównie w produktach elektronicznych, np. telefonach (na płytkach obwodu drukowanego). Kongijskie grupy zbrojne zarabiają około 85 mln dolarów rocznie na handlu cyną. [Ta] Tantal (uzyskiwany z koltanu)
służy do przechowywania energii
w kondensatorach, odtwarzaczach mp3, aparatach cyfrowych i telefonach komórkowych. Szacuje się, że Kongijskie grupy zbrojne zarabiają około 8 mln dolarów rocznie
na obrocie tantalem. [W] Wolfram (uzyskiwany z wolframitu) - używany jest m.in. w telefonach komórkowych. Odpowiedzialny za wibrację urządzenia.

Wolfram jest również wykorzystywany do produkcji profesjonalnych lotek do darta. Z wolframu w lotce tworzona jest tzw. “beczka”, która ma za zadanie dociążyć lotkę. Za tę część zawodnik trzyma lotkę przed rzutem. Wolfram jest rosnącym źródłem dochodu dla grup zbrojnych w Kongo,
obecnie zarabiają z tego tytułu
około 2 mln dolarów rocznie. [Au] Złoto - wykorzystywane w biżuterii oraz jako element w elektronice. Niezwykle cenne i łatwe do przemytu. Kongijskie grupy zbrojne zarabiają między 44-88 mln dolarów rocznie na obrocie złotem. Droga krwawych rud: z ciasnej kopalni w DRK wprost do Twojego telefonu. Podsumowując – grupy zbrojne w Demokratycznej Republice Konga z nielegalnego
handlu minerałami otrzymują
od 139 do nawet 183
milionów dolarów rocznie! Jest to paliwo dla konfliktu,
w wyniku którego w Demokratycznej Republice Konga ginie miesięcznie 38 tysięcy ludzi! Grupy zorganizowane przejmują
kopalnie i zyski ze sprzedaży minerałów,
za które następnie kupują broń.

Wojna w DRK, oficjalnie zakończona w 2002 roku, doprowadziła do stosowania niezwykle szerokiej
i różnorodnej ​​przemocy wobec ludności cywilnej:
- przymuszanie do pracy (również dzieci),
- tortury,
- werbowania dzieci-żołnierzy,
- wymuszenia,
- zabójstwa dokonywane przez zbrojne ugrupowania
do uciskania i sterowania ludnością cywilną,
- w szczególności jednak narzędziem wojny i kontroli stała się przemoc seksualna. DRK jest obecnie, najniebezpieczniejszym miejscem dla kobiet na świecie Wojna w DRK ma najwyższy wskaźnik przemocy
wobec kobiet i dziewcząt na świecie. Raporty wskazują,
że setki tysięcy dziewcząt i kobiet zostało zgwałconych. Prawdziwych liczb możemy się tylko domyślać, ponieważ wiele
ze skrzywdzonych kobiet postanawia nie zgłaszać przestępstwa,
z uwagi na niskie prawdopodobieństwo schwytania
i ukarania sprawców. Przemoc seksualna jest używana, jako instrument kontroli i zastraszania,
a także, jako kara za rzekomą kolaborację z rywalizującymi grupami zbrojnymi.
Przestępstwa te niszczą rodziny, dziesiątkują społeczności i zabójczo
rozprzestrzeniają HIV/AIDS i inne choroby przenoszone drogą płciową. Mieszkańcy DRK to społeczeństwo trawione konfliktem o skali i okrucieństwie, jakie trudno nam sobie wyobrazić, a sytuacja ta trwa nieprzerwanie od ponad 100 lat, można zaryzykować twierdzenie, że tam społeczeństwa już właściwie nie ma, są tylko jednostki próbujące przeżyć w zastanych warunkach. Dr Denis Mukwege z Panzi Hospital w Bukavu powiedział w wywiadzie z Bobem Herbertem z The New York Times:

"Sens istnienia rodziny i społeczności zostaje zatracony po tym jak człowiek zostaje zmuszony do oglądania gwałtu na swojej żonie, czy gdy rodzice są zmuszeni do oglądania gwałtów swoich córek, albo gdy dzieci stają się świadkami gwałtów własnych matek.

Sąsiedzi również są świadkami tego wszystkiego. Wiele osób ucieka, rodziny zostają rozdzielone, więzi społeczne zanikają, ostatecznie cała sieć społeczna przestaje istnieć… cała wieś przestaje istnieć...” Konieczne jest, by Kongijczycy, zainteresowane grupy aktywistów i konsumentów oraz szersza społeczność międzynarodowa wypracowała skuteczną i kompleksową reakcję na przemoc. Jak widzieliśmy w przypadku innych zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości na całym świecie, zmiany nastąpią dopiero wtedy, gdy zostanie podjęty wspólny wysiłek w celu rozwiązania problemu a sprawcy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności za swoje działania.

W DRK konieczny jest szereg działań, od oddolnych prób pojednania społeczeństwa i rozwoju, przez długą drogę aż do skutecznych dyplomatycznych strategii i sił pokojowych, które będą rzeczywiście w stanie chronić ludność cywilną przed okrucieństwem grup zbrojnych. PROJEKT ENOUGH organizacje pozarządowe w obronie kongijczyków Enough Project współpracuje z innymi grupami
o podobnych poglądach próbując, zobowiązać firmy elektroniczne do okazania dowodów na to, że ich produkty „są bezkonfliktowe”. http://www.enoughproject.org/files/Can%20Your%20Hear%20Congo%20Now.pdf W ramach projektu prowadzony jest monitoring głównych producentów elektroniki.

Między innymi dzięki prowadzonej przez organizację kampanii konsumenckiej część producentów podjęła działania w kierunku monitorowania dostaw surowców.

Na stronie http://www.raisehopeforcongo.org można znaleźć najnowszy ranking na temat tego którzy producenci i na ile zaangażowali się w uwolnienie swoich produktów od krwawych minerałów
i zaprzestanie finansowania grup przestępczych.

Ty też możesz mieć czynny udział w zatrzymaniu konfliktu w DRK – wyślij swój list i powiedz producentom sprzętu elektronicznego, że masz
już dość finansowania wojny. FILM w języku angielskim Johna Prendergasta, aktywisty,
pracującego od ponad 25 lat w Afryce na rzecz pokoju
i poszanowania praw człowieka, opowiada o sytuacji w DRK. John Prendergast jest również członkiem zarządu
i doradcą organizacji NOT ON OUR WATCH (link http://notonourwatchproject.org/ ), której fundatorami
są: George Clooney, Matt Damon, Brad Pitt, David Pressman, Don Cheadle i Jerry Weintraub.

Więcej: http://globalnepoludnie.pl/Not-On-Our-Watch FILM wjęzyku angielskim: Krew w Twoim telefonie (Blood in the mobile),
reżyseria: Frank Piasechi Poulsen Krwawe surowce
i polityka krajów bogatych Kimberley Process KPCS (Kimberley Process Certification Scheme) - jest to system
certyfikacji, który ma powstrzymać nielegalny handel diamentami.

System ten został wprowadzony w celu monitorowania i wprowadzania
ograniczeń dla handlu diamentami z krajów w stanie wojny domowej. 19 lipca 2000 roku Światowy Kongres Diamentów w Antwerpii przyjął rezolucję zmierzającą
do zablokowania handlu krwawymi diamentami
i stworzenia międzynarodowego systemu certyfikowania diamentów przeznaczonych
na eksport, co oznaczało,
że w legalnym obrocie byłyby tylko diamenty zaopatrzone
w rządowe certyfikaty. Amerykańska ustawa Dodd-Frank Act Dodd-Frank Act to ustawa o reformie Wall Street i Ochronie Konsumentów. Jeden z jej zapisów - tzw. poprawka Cardina-Lugara - wymaga ujawniania płatności otrzymanych od przedsiębiorstw wydobywczych przez rządy Stanów Zjednoczonych i innych krajów. Zapis ten ma umożliwić inwestorom oraz obywatelom krajów bogatych w surowce mineralne uzyskanie informacji dotyczących tego, na co są przeznaczane pieniądze pochodzące ze sprzedaży surowców, a tym samym ograniczyć korupcję. Gdyby ustawić obok siebie 7 osób to…
jednej z nich brakowałoby
dostępu do wody pitnej... Ile mamy wody pitnej? źródło http://ga.water.usgs.gov/edu/2010/gallery/global-water-volume.html Duża niebieska kropla pokazuje całkowite zasoby wody na Ziemi, co znaczy, że ujęto w niej słoną wodę mórz i oceanów, słodką wodę uwięzioną w lodowcach, wodę jezior, rzek,
a także zasoby wód podziemnych, atmosferycznych, a nawet wodę zgromadzoną w ludziach, zwierzętach i roślinach.

Mniejsza kropla natomiast pokazuje zasoby ciekłej wody słodkiej, a najmniejsza niebieska „kropelka” poniżej, to całkowita ilość wody wszystkich rzek i słodkich jezior (≈1,4 mld km3).  Czy wiesz, że do wyprodukowania składników potrzebnych do przyrządzenia 1 kanapki z serem wykorzystuje się aż 90 litrów wody?

Do wyprodukowania:
1 samochodu zużywa się 380 000 litrów wody
1 kg ziemniaków – 300 litrów wody
1 kg wołowiny aż do 50 000 litrów wody W tej chwili 1,3 mld ludzi na Ziemi jest pozbawionych dostępu do wody pitnej.

A ponad 3 miliony umierają każdego roku
z powodu wody: z powodu jej braku, zanieczyszczenia, braku sanitariatów,
lub w wyniku nie zachowania
odpowiedniej higieny. Czy wiesz, że:
Ludzie mieszkający w tzw. slumsach często
za litr wody płacą 5 do 10 razy więcej od
pozostałych mieszkańców tego
samego miasta?

Wg raportów ONZ sytuacja będzie
się pogarszać i do 2025 roku prawie
2 mld ludzi nie będą miały co pić.
Za kurczenie się zasobów wody
pitnej odpowiada wiele
czynników m.in. zmiany klimatu
(przesuwanie stref klimatycznych,
zmianę nasilenia opadów, topnienie
lodowców górskich), ale też
wykorzystywanie wody w celach
produkcyjnych. PODWÓJNE STANDARDY
WIELKICH KONCERNÓW W Indiach Coca-Cola dopuściła do sprzedaży produkty,
które nigdy nie mogłyby być sprzedawane w USA i UE
ze względu na dużą zawartość pestycydów.
A po otwarciu rozlewni coca coli lokalnym
społecznościom zaczęło brakować wody.

Powodem było masowe pobieranie wody na potrzeby
produkcyjne z zasobów wód podziemnych.

Dodatkowo zakłady wylewały poprodukcyjne ścieki
wprost na pola, lub do rzek, a odpady stałe, zawierające
kadm i ołów próbowano sprzedawać rolnikom jako nawóz.

Więcej: http://www.indiaresource.org/campaigns/coke/index.html Kwiatki na dzień matki
i brak wody w Afryce Kwiaty produkowane przez zagraniczne firmy
w szklarniach w Etiopii, czy Kenii są sprzedawane głównie na rynku europejskim.

Aby móc produkować kwiaty w Kenii wodę
do szklarni doprowadzono rurociągami
wprost z Kilimandżaro, pozbawiając
w ten sposób ludność lokalną
dostępu do wody pitnej. Gdyby ustawić obok siebie 7 osób to…
jedna z nich cierpiałaby z powodu głodu. Dostęp do ŻYWNOŚCI jest podstawową i uniwersalną potrzebą. około 1/5 ludności świata je za dużo (chorobliwa otyłość)
i ok. 1/5 głoduje.... W krajach globalnej PÓŁNOCY
konsumenci chcą JEŚĆ coraz WIĘCEJ i coraz TANIEJ. WIELKIE KONCERNY I ICH POLITYKA:
PRZEMYSŁOWY chów zwierząt
PRZEMYSŁOWE rolnictwo
TANIA siła robocza Chów przemysłowy zwierząt to opracowany "naukowo" system, gdzie zwierzęta są traktowane jak "produkty przemysłowe".

Zwierzętom rutynowo podawane są antybiotyki potrzebne do utrzymania ich przy życiu w nieludzkich, przemysłowych warunkach. Przyczynia się to do powstawania nowych szczepów bakterii odpornych na antybiotyki, wobec których współczesna medycyna jest bezradna.

Blisko połowa z 25-30 tys. ton antybiotyków używanych rocznie w USA jest podawana zwierzętom hodowlanym na wielkich fermach.

Więcej: http://marek-kryda.blog.ekologia.pl/okrucienstwo-chowu-przemyslowego-zwierzat-to,929 a Przemysłowe rolnictwo zakłada zwiększone wykorzystanie chemii oraz roślin genetycznie modyfikowanych (GM). Na farmach przemysłowych pracownicy często są nie tylko niedopłacani, ale też pracują w warunkach niewolniczych. BRAZYLIA Brazylia - mimo że już w 1888 roku całkowicie zniosła niewolnictwo,
to jej rząd nadal przyznaje, że około 25 000 Brazylijczyków pracuje
w warunkach analogicznych do niewolnictwa, karczując ziemię,
pracując na fermach bydła czy farmach soi.

W 2005 roku brazylijska grupa specjalna typu SWAT,
przeprowadzając rewizje 188 gospodarstw uwolniła
4133 niewolniczo pracujące osoby.

[więcej: http://hdr.undp.org/en/reports/global/hdr2007-8/papers/Volpi_Giulio.pdf ] Jaki jest zasięg
polskiego schabowego? Polska jest niemal w 100% zależna od importu genetycznie modyfikowanej soi z Ameryki Południowej. W tej chwili w Polsce większość pasz, którymi karmione są zwierzęta
hodowlane zawiera soję genetycznie modyfikowaną (GM)
importowaną do naszego kraju z Ameryki Południowej.

Jak przyznaje ministerstwo rolnictwa 90-95% śruty sojowej
dostępnej na polskim rynku stanowi śruta sztucznie zmutowana,
a wprowadzenie zakazu jej stosowania spowodowałoby
drastyczny deficyt białka paszowego w kraju
i pogorszenie konkurencyjności krajowej
produkcji zwierzęcej.

Więcej: http://marek-kryda.blog.ekologia.pl/importowana-do-polski-transgeniczna-soja-to-lzy Ameryka Południowa
jest zalewana uprawami GMO. Koncerny rolnicze, łase na żyzną ziemię skrywaną na terenach puszczy Amazońskiej, wycinają, a następnie wypalają ten niezwykle cenny las tylko po to, by zrobić miejsce m.in. przemysłowym uprawom
soi - uprawianej głównie na paszę dla zwierząt
(również polskich zwierząt). Czy zastanawiałaś/łeś się kiedykolwiek, po co tak właściwie modyfikuje się rośliny?
Jakiego rodzaju nasiona roślin GMO są w tej chwili dostępne? GMO W tej chwili 3/4 sprzedawanych genetycznie modyfikowanych nasion to nasiona roślin odpornych na herbicydy (środki chwastobójcze).
W praktyce wygląda to w ten sposób,
że po wysianiu opatentowanych nasion
soi GM, czy kukurydzy GM należy w sezonie wegetacyjnym kilkukrotnie rozpylić nad całym polem uprawnym odpowiedni środek chemiczny (np. Roundup – nieselektywny środek chwastobójczy) i wówczas już nie trzeba
się martwić chwastami... Tak to brzmi w teorii, a w praktyce? Rozpylane nad polem silnie trujące środki chemiczne, choć nie uszkadzają upraw
(chwasty wypalają całkowicie), to wnikają
w opryskiwane rośliny i mogą być szkodliwe.
Sugerują to badania przeprowadzone
np. w Austrii, gdzie karmione kukurydzą genetycznie modyfikowaną zwierzęta
miały obniżoną płodność w 3 i 4 pokoleniu, obserwowano u nich także zmiany
w organach wewnętrznych. Na podstawie tych badań Austria zastosowała zasadę przezorności i zakazała upraw kukurydzy genetycznie modyfikowanej. Podobnie postąpił rząd niemiecki. Dodatkowo, wysiewanie na polu jednego rodzaju roślin odpornych na jeden konkretny herbicyd
i spryskiwanie tego pola cyklicznie dedykowanym związkiem chemicznym, sprawia, że w końcu chwasty naturalnie rosnące w towarzystwie danej uprawy, uodparniają się na stosowany związek chemiczny i opryski stają się bezcelowe.

Koncerny chcą rozwiązać ten problem wprowadzając genetycznie zmodyfikowaną soję
i kukurydzę odporną już nie na jeden herbicyd, ale na kilka różnych, tak by móc stosować opryski naprzemienne.   Wpływ sąsiedztwa upraw GMO na ludzi Idące nieodłącznie w parze z uprawami GMO opryski chemiczne są przyczyną licznych zatruć i nasilenia występowania chorób wśród ludności żyjącej w bliskim sąsiedztwie pól uprawnych.
2 stycznia 2003 roku, w Paragwaju 11 letni Silvino Talavera wracając rowerem do domu, jechał drogą pomiędzy polami uprawnymi soi GMO i znalazł się w chmurze świeżo
rozpylonego herbicydu RoundUp, po dotarciu
do domu wystąpiły u niego silne objawy
zatrucia. Podczas kolejnego oprysku,
pięć dni później, Silvino zmarł.

http://www.lasojamata.net/en/node/43 PRZYKŁAD Z ARGENTYNY
W 2012 roku Nagrodę Goldmanów, zwaną ekologicznym Noblem,
dostała Sofia Gatica z Argentyny, za kampanię przeciwko Monsanto
(lidera w produkcji żwyności GMO) i negatywnym skutkom stosowania produkowanych przez nich środków chemicznych.

Historia Sofii, jest niesamowita i smutna zarazem.

13 lat temu, po śmierci córki, której w 3 dobie życia przestały
racować nerki, Sofia Gatica postanowiła sprawdzić, co było przyczyną
ej tragedii. Chodziła od domu do domu szukając wśród okolicznych
mieszkańców informacji na temat podobnych nagłych przypadków
zachorowań. Na podstawie zebranych informacji sporządziła mapę.

Zebrane dane doprowadziły m.in. do odkrycia, że w jej miasteczku,
otoczonym intensywnie opryskiwanymi polami soi GM, zachorowalność
na raka była ponad 40 razy wyższa niż średnia krajowa.

Więcej (w języku angielskim): http://www.goldmanprize.org/recipient/sofia-gatica Pamiętajmy, że uprawy GMO w Ameryce Południowej są przeznaczane głównie na eksport na paszę dla zwierząt, zatem narażanie zdrowia lokalnej ludności, wycinka Puszczy Amazońskiej,
a często również naruszanie praw ludności tubylczej - to wszystko tylko po to by ktoś
np. w Polsce mógł sobie "zjeść schabowego" [?!]. Pyłek roślin GMO szkodzi pszczołom 84% gatunków roślin
i 76% produkcji żywności w Europie zależy od zapylania przez pszczoły. Znaczy to, że pszczoły
dla unijnej gospodarki
są warte ponad
15 mld euro. Bez nich nie będzie miodu, jabłek, ogórków, pomidorów, oleju rzepakowego, kaszy gryczanej, nie będzie naturalnego jedzenia. Rośliny transgeniczne z genami bakterii Bt wytwarzają truciznę zabijającą szkodniki. Trucizna ta jest jednak szkodliwa również dla owadów pożytecznych, w tym
dla pszczół.

Faktem jest również to, że przy uprawach roślin GMO
np. odpornych na Roundap stosuje się więcej środków chemicznych, a więc zagrożenie dla pszczół jest też większe.
Pszczelarze z całego świata donoszą, że pszczoły giną MASOWO w pobliżu upraw GMO. Pyłki roślin GM
są przenoszone przez wiatr, owady, ludzi i sprzęt na sąsiednie uprawy – i nie sposób temu zapobiec. Badania w Central Science Laboratory (Anglia) potwierdziły, że pyłki rzepaku mogą być roznoszone na odległość 26 km.

Więcej: http://chronmy.pszczoly.pl/ „Przyjechałem do Polski, by mówić ludziom o tym, co się stanie,
gdy wprowadzi się uprawy GMO. Prowadzimy z żoną farmę,
na której uprawiamy rzepak, ale nigdy nie uprawialiśmy roślin
genetycznie modyfikowanych. Nasze pole zostało jednak
zanieczyszczone przez GMO i w ten sposób moje uprawy
stały się w pewnym stopniu genetycznie modyfikowane.
A jeśli farma została zanieczyszczona przez GMO to farmer
nie może sprzedać upraw, ze względu na zanieczyszczenia.
Musi za to zapłacić firmie, która jest właścicielem patentowych
nasion. Farmer traci wszystkie swoje nasiona, cała swoją uprawę"

{mówi Percy Schmeiser, rolnik z Kanady}

Więcej: http://uwaga.tvn.pl/213232,,czy_powinnismy_obawiac_sie_zywnosci_genetycznie_modyfikowanej,wideo_detal.html W KRAJACH Północy marnuje się
OGROMNE ILOŚCI JEDZENIA Na świecie, co roku wyrzucamy 1.3 mld ton jedzenia. Stanowi to 1/3 ilości produkowanej żywności nadającej się do spożycia.
W Europie marnuje się 89 mln ton żywności.  W typowym domu Europejczyka wyrzuca się 20-30% kupionego jedzenia, 2/3 z tego nadawałoby się jeszcze do spożycia, a marnowana żywność wystarczyłaby na wykarmienie głodujących. Nie chodzi tutaj wcale o to, by wozić do Afryki jogurt, któremu kończy się ważność, tylko o inne rozporządzanie żywnością, mądrzejsze umowy handlowe, racjonalne korzystanie z ziemi uprawnej i zapewnienie suwerenności żywnościowej poszczególnym państwom. Marnując żywność
marnujesz surowce! Aby wyprodukować:

1 kg mięsa potrzeba 12 kg zboża i soi.

1 kg pszenicy potrzeba 190 litrów wody.

1 kg mięsa potrzeba średnio 20 000 litrów wody
(produkcja 1 kg wołowiny pochłania aż 50 000 litrów wody!). Jeśli weźmiemy pod uwagę
to jak żywność jest produkowana, uprawiana, przechowywana, przetwarzana, sprzedawana, gotowana itd. wówczas otrzymamy ogromną ilość zmarnowanej nie tylko żywności, ale i energii.

Szacuje się, że w USA ilość energii, która jest marnowana
w wyniku wyrzucania żywności stanowi prawie 2% całkowitego rocznego zapotrzebowania energetycznego.
 
Więcej: http://globalnepoludnie.pl/love-food-hate-waste
Planuj rozsądnie swoje zakupy, kupuj tylko tyle ile potrzebujesz, najlepiej od lokalnych
producentów i zwracaj uwagę na daty podawane na opakowaniach: "ważne do" to nie to
samo co "najlepiej spożyć przed". Warto też doszkolić się w przerabianiu
jednych dań w drugie.

Na stronach takich jak www.niemarnuje.pl czy www.lovefoodhatewaste.com
można znaleźć sposoby jak z pozostałości po "wczorajszym" obiedzie
wyczarować coś nowego. 

Mniej wyrzucając - marnujemy mniej energii i wody, a także wstrzymujemy produkcję
nadprogramowego metanu, który wytworzyłby się na wysypisku z wyrzuconych produktów.  Wykorzystując w 100% zasoby własnej lodówki, mniej żywności wyrzucamy,
a więc oszczędzamy pieniądze. Nie marnuj żywności!
Freeganie to osoby, które swoje posiłki przygotowują w oparciu o to, co wyrzucą inni. Nie znaczy to wcale, że nie stać ich na zakup jedzenia, wręcz przeciwnie. Freeganie często są wykształceni i czynni zawodowo, a przygotowywanie posiłków
z odpadków to ich sprzeciw wobec obecnego systemu.
Nie godzą się oni z tym, że, podczas gdy tak wiele
ludzi głoduje, w ich kraju marnuje się olbrzymie ilości żywności. FREEGANIE czyli jedzenie ze śmietnika... Skończyła się ryba 90% spośród europejskich łowisk jest w bardzo złym stanie. Europejskie morza, w tym Bałtyk, niegdyś obfitujące w życie, opustoszały w wyniku przełowienia. Aż 8 na 10 światowych łowisk znajduje się na granicy wyczerpania zasobów albo jest w pełni wyeksploatowana. Sytuacja w Europie należy do najgorszych,
a mieszkańcy globalnej Północy nadal chcą widzieć ryby na swoich stołach. Na skutek przełowienia łowisk europejskich kutry rybackie Globalnej Północy poszukują nowych łowisk w innej części świata. Znaleźli je m.in. w Afryce. Połowy w okolicach Somalii prowadzi Unia Europejska, Chińczycy, a także flota rosyjska.

Nie wiadomo dokładnie, w jaki sposób opłacane są licencje na połowy, a afrykańskie wybrzeże nie jest należycie chronione. Bardzo często zdarza się, że zagraniczne jednostki łowią tuż przy brzegach,
podczas gdy obszary te są zarezerwowane tylko dla miejscowych.

Niektóre łodzie stosują też zabronione metody połowów - takie jak przyciąganie ryb światłem, czy rozwieszanie sieci między dwiema łodziami i przeciąganie ich po dnie. PIRACI
Z SOMALII Na skutek przeławiania wód Somalii przez kutry rybackie z krajów rozwiniętych somalijscy rybacy zostali pozbawieni środków do życia.

Buntując się przeciwko kłusowniczym kutrom Północy zaczęli zajmować się piractwem. Nasz apetyt powoduje pogłębianie się ubóstwa
w krajach globalnego Południa. W Nigerii piraci zaczynali od walki z przemysłem naftowym. Dla tubylczych społeczności zamieszkujących dziewicze tereny Puszczy Amazońskiej wycinka drzew i późniejsze przekształcenie terenu
w przemysłowe, chemiczne pole uprawne
czy oddanie go pod hodowlę bydła
oznacza zrównanie z ziemią całej wioski. Dla rdzennych mieszkańców deforestacja = śmierć, a w "najlepszym" wypadku całkowita utrata tożsamości kulturowej. Na skutek tego członkowie pierwotnych plemion uzyskują najniższy status społeczny i są skazani na życie w skrajnym ubóstwie Odbieranie ziemi, czyli land grabbing,
proceder ten ma miejsce również w Afryce. Tysiącom najbiedniejszych ludzi na świecie odbierane są domy i środki do życia w wyniku nowej fali handlu gruntami. W jednym
z przypadków co najmniej 22 500 ludzi
w Ugandzie straciło swoje domy i ziemię,
robiąc miejsce dla brytyjskiej firmy sektora
leśnego - New Forests Company (NFC).

NFC na swoich stronach internetowych opisuje
się jako zrównoważona i społecznie odpowiedzialna firma sektora leśnego,
która obecnie posiada licencje do upraw
drzew w Ugandzie, Tanzanii, Mozambiku
i Rwandzie. Do eksmisji mieszkańców z przejętych terenów często dochodziło
z użyciem przemocy fizycznej, niszczenia mienia,
roślin oraz zabijania zwierząt hodowlanych.

Po wysiedleniu z wioski wielu mieszkańców zostało
bez środków do życia, bez wystarczającej ilości
żywności czy pieniędzy potrzebnych, aby mogli
m.in. posyłać swoje dzieci do szkoły.
Nie otrzymali również odszkodowań,
ani zastępczej ziemi.

Więcej: http://globalnepoludnie.pl/Uganda-przejecia-ziemi-poglebiaja Produkcja żywności – Polityka krajów bogatych.
Jak zyski globalnej Północy stają się stratami Południa? Subwencje Rolnicy z Globalnego Południa nie mają szansy na konkurowanie z dofinansowanym rolnictwem Północy. W wyniku zawarcia niesprawiedliwych umów handlowych południowy rynek jest zalewany tanimi produktami
z Północy. Gdy na lokalnych bazarach pojawiają się tańsze produkty, lokalne rolnictwo przestaje być opłacalne. BEZROBOTNYCH ROLNIKÓW
nie stać na importowaną żywność Dotacje wprowadzone przez Unię Europejską
są na tyle duże, że tanie warzywa szklarniowe
z Hiszpanii i innych krajów południowej Europy zaczęły pojawiać się na rynku Afryki Zachodniej, wypierając miejscowych, najczęściej bardzo drobnych wytwórców.

Uderzyło to w tysiące osób, których jedynym bogactwem
był kawałek ziemi pod miastem i które dzięki ciężkiej,
ręcznej pracy uprawiały warzywa sprzedawane
na lokalnym rynku.

Proces przyniósł łatwe do przewidzenia i katastrofalne skutki, pogłębiając ubóstwo, tych, którzy najbardziej potrzebowali pomocy. http://globalnepoludnie.pl/Subwencje-do-rolnictwa-a-ubostwo-w Gdy lokalne rolnictwo przestaje być opłacalne
byli rolnicy stają sie w 100% zależni od importu Kraje Północy mogą być wówczas w 100% pewne, że uda im się sprzedać swoje produkty,
mogą więc dowolnie sterować ceną... w ten sposób subwencje i dopłaty na Północy powodują GŁÓD na Południu. TURYSTYCZNY APARTHEID Pomimo tego, że w latach 90. XX wieku nadszedł kres polityki apartheidu, można powiedzieć,
że segregacja rasowa/narodowościowa trwa nadal - szczególnie widoczna jest w turystyce. To pewien paradoks, że np. kubańską plażę Varadero prędzej zobaczy mieszkaniec Polski
niż przeciętny Kubańczyk, który zwyczajnie
nie ma na nią wstępu. WODA W TURYSTYCE Turyści zużywają średnio 16 razy więcej wody
na osobę w ciągu doby niż ludność miejscowa.

Zużycie wody wśród lokalnych mieszkańców,
na jedno gospodarstwo domowe to średnio
93,2 litry wody dziennie, podczas gdy w hotelach
pięciogwiazdkowych średnie dzienne zużycie na pokój
to 3195 litrów, a w mniej luksusowych hotelach około
686 litrów dziennie.

Ponadto ścieki z hoteli mogą zanieczyszczać wody gruntowe.

Więcej: http://www.tourismconcern.org.uk/uploads/Campaigns/WET%20Report.pdf MALEDIWY
rajskie wakacje
turkusowa woda
biały piasek i... Malediwy tworzy ok. 1190 małych wysp osadzonych
na 26 atolach koralowych. Stolicą państwa jest Male,
gdzie mieszka 1/4 ludności. Całkowita ludność państwa
to niecałe 400 000 mieszkańców. To niezwykle urokliwe miejsce odwiedza rocznie ok 800 000 turystów,
a każdy z nich produkuje około 3,5 kg śmieci dziennie.

Wysypisko na archipelagu to prawdziwy problem.
W latach 90. 7 kilometrów od stolicy utworzono
Thilafushi - usypaną na rafie koralowej sztuczną
wyspę, pełniącą rolę wysypiska.

Trafiało na nią 300 ton śmieci dziennie,
aż w końcu kilka lat temu wyspa została przepełniona. W tej chwili, by zrobić miejsce nowym turystycznym śmieciom odpady znajdujące
się na Thilafushi są spalane, bynajmniej
nie w specjalnych spalarniach,
ale na otwartym powietrzu,
przez imigrantów z Bangladeszu. Śmieci jest już jednak tak dużo,
że osuwają się do oceanu i dryfują zatruwając środowisko. O ile lepiej wyglądałaby sytuacja, gdyby każdy
z tych 800 000 turystów pamiętał o tym problemie i zastanowił się przed wyjazdem jakiego rodzaju produkty bierze z sobą i jakie śmieci pozostawi po sobie.

Być może okazałoby się, że niektórych rzeczy wcale nie musi brać lub nie musi ich wyrzucać, może zrezygnowałby z niektórych produktów jednorazowych? ODPOWIEDZIALNA TURYSTYKA „Zrównoważone zwiedzanie” to turystyka, z której korzyści czerpią również rdzenni mieszkańcy atrakcyjnych dla turystów terenów. Mają oni też coś do powiedzenia w kwestii tego, w jaki sposób ich region będzie "udostępniany" turystom. W praktyce oznacza to, że np. turyści mieszkają u miejscowej ludności (co jest wręcz dodatkowym atutem wyjazdu), stołują się również tradycyjnie, korzystają z lokalnych przewodników, czy np. uczą się języka danej społeczności wykupując odpowiednie kursy na miejscu. ODPOWIEDZIALNY TURYSTA jadąc w obce miejsce pamięta o tym, że JEST GOŚCIEM, co oznacza, że nie niszczy walorów odwiedzanego miejsca (środowisko, infrastruktura, zabytki), respektuje zwyczaje i tradycje lokalnych społeczności (uważa, by nie narzucać swoich zwyczajów gospodarzom - to on ma doświadczyć nowego, niekoniecznie oni) i przede wszystkim nie narzuca się (nawet, jeśli jest gotów wesprzeć biednych ludzi - musi liczyć się z tym, że oni mogą tego nie chcieć). NADMIERNA
KONSUMPCJA NADMIERNA
KONSUMPCJA NADMIERNA
KONSUMPCJA Za dużo produkujemy!
Za dużo kupujemy!
Za dużo wyrzucamy!
Za dużo marnujemy! Do zobrazowania sytuacji polecamy FILM “The Story of Stuff”
“Opowieść o rzeczach”,
widziało go już ponad
15 mln osób na całym świecie. MADE IN... Kupując produkty pochodzące z drugiego końca świata wikłamy się w łańcuch globalnych zależności i dokładamy swoją cegiełkę do wyzysku pracowników. Większość ubrań, które kupujemy w Polsce
jest produkowana w Azji czy na terenie byłych republik radzieckich.

Szyją je głównie kobiety, młode dziewczęta w wieku od 16 do 25 lat. Płace, które otrzymują są tak skandalicznie niskie (nawet jak na lokalne warunki), że z trudem są w stanie wyżywić siebie i swoje rodziny. Wynagrodzenia nie wystarczają na pokrycie kosztów jedzenia, czynszu czy lekarstw.

Pracują po 12-16 godzin dziennie, 6-7 dni w tygodniu w warunkach urągających ich godności, a za dodatkowe nadgodziny (do których zwykle są przymuszane przez pracodawców) nie dostają ani grosza więcej.

Więcej: http://ekonsument.pl/a598_kto_szyje_nasze_ubrania.html WIELKIE KONCERNY
I ICH POLITYKA
Społeczna Odpowiedzialność Biznesu CSR z ang. Corporate Social Responsibility Koncepcja, według której przedsiębiorstwa
na etapie budowania strategii dobrowolnie uwzględniają interesy społeczne i ochronę środowiska, a także relacje z różnymi grupami interesariuszy. ZAŁOŻENIA CSR
SĄ BARDZO SZLACHETNE Zakładają, że firma będzie odpowiedzialna nie tylko za swoich pracowników, ale również za całe otoczenie powiązane z danym przedsięwzięciem, czyli np. za ludność lokalną i środowisko, w dodatku nie WYŁĄCZNIE w wymiarze narzucanym przez obowiązujące prawo, ale w dużo szerszym zakresie . W praktyce niestety bardzo często CSR
jest wykorzystywany jako narzędzie PR'u, dzięki czemu producenci wybielają, a właściwie "zazieleniają" swój wizerunek w oczach konsumentów odwracając uwagę od nieekologicznych, czy nawet
nieetycznych zachowań. Tego typu działania określa się jako GREENWASHING, po polsku moglibyśmy powiedzieć, że greenwashing to: „zielone pranie mózgów", „zielone mydlenie oczu". Konsumenci, którym nie podoba się takie “nabijanie w zieloną butelkę” mogą czynnie przykładać się do otwierania oczu reszcie społeczeństwa za pomocą np.: Greenwashing Index:

http://www.greenwashingindex.com

Jest to interaktywna strona, na której konsumenci sami mogą głosować i oceniać, które firmy wprowadzają ich w błąd. GREENWASHING? Greenwashing może przyjmować również o wiele gorszą formę niż tylko minięcie się z prawdą
w reklamie. To zjawisko obserwuje
się wyjątkowo często
w przypadku olbrzymich koncernów, np. paliwowych.
Przykładem może być Shell, który na swoich stronach,
w publikowanych artykułach
i raportach na temat CSR przedstawia się jako społecznie odpowiedzialna firma, która dla lokalnej ludności buduje szkoły, instalacje elektryczne, wspiera rozwój...
Na polskiej stronie koncernu możemy przeczytać: Przyczynianie się do zrównoważonego rozwoju jest nieodłącznym elementem tego, w jaki sposób prowadzimy działalność gospodarczą.

Pracując nad zaspokojeniem rosnących potrzeb energetycznych świata, dążymy do dzielenia się korzyściami z lokalnymi społecznościami i zredukowania negatywnych skutków naszej działalności, stawiając także czoła emisji gazów cieplarnianych. Dbamy o naszych ludzi, a nasze podstawowe wartości, jakimi są uczciwość, integracja i szacunek do innych, leżą u podstaw Ogólnych Zasad Biznesowych Shell
od ponad 30 lat. " SHELL MÓWI A jakie są fakty? Głos mieszkańców Nigerii można usłyszeć oglądając krótki, zaledwie 2 minutowy film nakręcony w Delcie Nigru
http://vimeo.com/41351278
Więcej: http://worsethanbad.org/ A surowców coraz mniej... Spalanie paliw kopalnych powoduje emisje gazów cieplarnianych (m.in. CO2), które z kolei są odpowiedzialne za zmiany klimatu... Spalanie paliw kopalnych jest antropogenicznym (powodowanym działalnością człowieka) źródłem emisji dwutlenku węgla. Do tej grupy zalicza się również: produkcję cementu i innych substancji
z węglanów, użytkowanie lądu, szczególnie wylesianie, rolnictwo i przemysłową hodowlę zwierząt. Naturalne źródła emisji gazów cieplarnianych to głównie: erupcje wulkanów – emisje gazów, aktywność biologiczna fauny i flory. ISLANDIA Europejski przemysł lotniczy wydziela
344 109 ton dwutlenku węgla dziennie
dla porównania - Islandzki wulkan Eyjafjallajoekull podczas erupcji wiosną 2010 r., wydzielał
150 000 ton CO2 dziennie. Przeglądając dane Banku Światowego można od razu zauważyć zależność pomiędzy emisją CO2 a poziomem rozwoju danego państwa. Emisja CO2 per capita (czyli “na głowę” mieszkańca) jest najwyższa w państwach Północy i nieporównywalnie niska w państwach z końca listy HDI (wskaźnik rozwoju społecznego). Tym bardziej niesprawiedliwy jest fakt, że kraje Południa, emitujące tak niewiele, a więc za zmiany klimatu odpowiedzialne w minimalnym stopniu, są tymi zmianami najsilniej dotknięte. Dlaczego porównujemy emisje CO2
w przeliczeniu
na mieszkańca? Jest to sprawiedliwsze porównanie.
W końcu to ludzie powodują zmiany klimatu, ludzie odczuwają ich skutki, ludzie się z nimi zmagają
i oddychają zanieczyszczonym powietrzem,
a nie kraje. Poziom emisji bezpośrednio
wiąże się z rozwojem kraju. Zdarza się,
że dwa państwa (jedno z Północy i jedno
z Południa) mają podobne emisje, jednak drastycznie różnią się liczbą mieszkańców.

To pokazuje, że kraj z mniejszą populacją rozwija się niezwykle ekspansywnie, a jego obywatele zużywają o wiele więcej zasobów. W porównaniu per capita każdy kraj jest traktowany sprawiedliwie. BRIC S BRIC S to określenie grupy państw
Globalnego Południa: Brazylii, Rosji, Indii, Chin,
a od 2011 roku również RPA. Państwa te,
mimo że nie są państwami rozwiniętymi,
odpowiadają za podobny poziom emisji,
jak państwa Globalnej Północy. Fakt ten był często “używany” jako wymówka dla krajów Globalnej Północy do wstrzymywania działań ograniczających emisje CO2, czy też,
jako usprawiedliwienie w przypadku
zaniechania tych działań.

Podstawą do tej “wymówki” było porównywanie emisji w przeliczeniu na państwo,
a nie na mieszkańca. Wpływ zmian klimatu na
środowisko i ludzi? topnienie lodowców i pokrywy lodowej na biegunach Topnienie lodowców, które są w całości zanurzone w wodzie nie powoduje podnoszenia się poziomu mórz i oceanów, tak samo
jak lód w szklance, gdy się roztopi
nie sprawia, że sok nagle się wylewa. Zupełnie inaczej jest, gdy lodowiec znajduje
się na lądzie i dopiero na skutek zwiększenia temperatury roztapia się i spływa do wody. Topnienie takich lodowców powoduje podniesienie poziomu mórz i oceanów, a dodatkowo zmagazynowana w nich woda pitna mieszając
się z oceaniczną przepada bezpowrotnie
stając się wodą słoną.

Niektóre społeczeństwa już teraz w związku z tym mają problemy z dostępem do wody.

Oczywiście nawet pomijając fakt podnoszenia poziomu mórz oba zjawiska mają negatywne skutki dla środowiska - pamiętajmy, że lodowce są zamieszkiwane przez zwierzęta. zmienne ilości opadów Jeśli narastające susze wysuszą rośliny,
a następnie ulewne deszcze zmyją je z pól, ilość plonów spadnie. Niestety coraz częściej tak się dzieje, np. w rejonie Yasothorn
w północno-wschodniej części Tajlandii. Charakterystyczny dla tego regionu klimat,
czyli długo utrzymująca się pora sucha
i regularnie następująca po niej pora deszczowa stwarzały idealne warunki uprawy słynnego
na cały świat ryżu jaśminowego.

Na skutek zmian klimatu, uprawy stają się coraz trudniejsze. W ostatnich latach susze pomiędzy kolejnymi okresami deszczowymi bywają coraz dłuższe, a deszcze - gdy padają - są na tyle intensywne, że zamiast nawadniać pola skutkują powodziami. Więcej: http://globalnepoludnie.pl/Udana-adaptacja-do-skutkow-zmian nasilona intensywność ekstremalnych zjawisk pogodowych Nawet w Polsce coraz częściej zdarzają się trąby powietrzne.
W sierpniu 2008 w Strzelcach Opolskich po raz pierwszy w historii naszego kraju zarejestrowaliśmy trąbę powietrzną kategorii F4 w sześciostopniowej skali Fujity.

Taki wir powietrza ma prędkość od 330 do 415 km/h, po drodze niszczy zabudowania, unosi pojazdy, łamie drzewa. Zupełnie jak tornada w USA Ilość takich ekstremalnych zjawisk pogodowych rośnie z roku na rok na całym świecie.

Więcej o zmianach klimatu w Polsce:
http://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/107/wplyw-zmian-klimatu-na-polske przesunięcie stref klimatycznych Klimat Dolnego Śląska już dziś odpowiada klimatowi węgierskiego rejonu Tokaju sprzed 20 lat. spadek bezpieczeństwa żywnościowego nasilenie zjawiska głodu W Europie okres wegetacji wydłużył się o dziesięć dni w okresie 1962–1995. Chociaż zmiana ta była korzystna dla rolnictwa w północnej Europie, nawet tam zbiory zaczną się zmniejszać, gdy temperatury wzrosną o więcej niż 2°C powyżej poziomu sprzed rewolucji przemysłowej. Wzrost temperatury o 2,5°C oznaczałby zagrożenie głodem dodatkowo dla 50 mln ludzi (poza 850 milionami, które już dzisiaj cierpią z powodu chronicznego głodu). ograniczony dostęp do wody Brak wody, tak jak jej nadmiar, niszczy rolnictwo, środki do życia, społeczności i rodziny. Ograniczenie dostępu do wody ma wpływ na takie zjawiska jak głód, migracja czy zagrożenia dla zdrowia. W wielu regionach świata już dziś zaczyna brakować wody... Prawie 1/5 światowej populacji, tj.
1,2 mld ludzi, nie ma dostępu do czystej wody pitnej. Jeżeli temperatury globalne wzrosną o 2,5°C powyżej poziomu sprzed rewolucji przemysłowej, szacuje się,
że dodatkowo 2,4–3,1 mld ludzi będzie cierpieć
z powodu niedostatku wody.

Może to spowodować, że
XXI wiek będzie wiekiem konfliktów nie tylko
o wyczerpujące się zasoby ropy i gazu,
ale też o dostęp do wody pitnej. Zapotrzebowanie na wodę stale rośnie.
Na przestrzeni ostatnich 60 lat potroiło się. Jest to wynik nie tylko wzrostu populacji, ale też industrializacji – więcej zakładów przemysłowych oznacza większe zapotrzebowanie na wodę,
np. do chłodzenia silników.

To również wynik wzrostu poziomu życia w wielu obszarach globu – czystą pitną wodą podlewamy przydomowe ogródki, pierzemy w niej, napełniamy nią baseny, a nawet spłukujemy toalety. W krajach Globalnego Południa miliony kobiet
i dzieci godzinami wędrują do źródeł wody, często bardzo zanieczyszczonych. Nawet w Europie swobodnego dostępu do wody jest pozbawionych 41 mln osób.

Problemy z wodą występują już m.in. w Hiszpanii.

Prognozy mówią, że do końca wieku połowa tego kraju stanie się pustynią, a w Barcelonie już od kilku lat brakuje wody pitnej i jest ona dowożona tankowcami m.in. z Marsylii. Podobnie jest na Cyprze, gdzie dodatkowo wprowadzono racjonowanie wody (praktykę stosowaną już dziś również na południu USA). Topnieją lodowce górskie Lodowce płaskowyżu tybetańskiego dają źródło największym rzekom zasilającym Azję
środkowo-wschodnią: Jangcy, Huang Ho
w Chinach, Gangesowi w Indiach, Indusowi
w Pakistanie, Brahmaputrze w Bangladeszu, Salween i Irrawaddie w Birmie, a także Mekongowi, płynącemu przez Chiny, Birmę, Tajlandię, Laos, Kambodżę i Wietnam.

Są największym rezerwuarem słodkiej wody kontynentu azjatyckiego. Zimą zwykły gromadzić wodę, którą uwalniały wiosną zasilając rzeki. Teraz topnieją trwale, co warunkowane jest zmianami klimatu.

Przestały gromadzić wodę. Rzeki wysychają. http://vimeo.com/37173175 zwiększone ryzyko zachorowań Na skutek postępujących zmian klimatu, zmiany temperatury, wilgotności, prędkości i kierunku wiatru mogą spowodować, ze organizmy przenoszące choroby (gryzonie, owady i glony) będą miały sprzyjające warunki do migracji na obszary, na których do tej pory
nigdy nie występowały.

Choroby tropikalne, takie jak malaria (na którą nadal nie ma szczepień ochronnych) mogą się rozprzestrzeniać, gdyż obszar, w którym warunki klimatyczne są odpowiednie dla komara przenoszącego malarię, będzie się poszerzał.

Już teraz w krajach globalnej Północy
notuje się coraz częściej przypadki
gorączki zachodniego Nilu. Wskutek działań lokalnych, np. wycinania drzew, oraz zmian klimatycznych, malaria zaczyna występować w regionach, gdzie wcześniej jej praktycznie nie było, np. na obszarach wyżynnych Afryki wschodniej czy pogórzu andyjskim.

Przy wzroście temperatury o 2° C, jedynie na kontynencie afrykańskim dodatkowe 40 – 60 milionów ludzi będzie narażonych na zarażenie malarią.
(na świecie nawet 210 mln ludzi).

Więcej: http://ec.europa.eu/clima/sites/campaign/pdf/climate_change_youth_pl.pdf W Szwecji zaobserwowano znaczne przesunięcie na północ zasięgu występowania kleszczy.

W Polsce komary już dziś przenoszą nicienie
z gatunku dirofilaria repens.

Kiedyś problem ten dotyczył tylko polskich turystów wracających z egzotycznych wakacji.
Dziś aż 20 proc. polskich psów przebywających
w skupiskach ma tego pasożyta (przebadano hodowle i schroniska zachodniego Mazowsza). podnoszenie się poziomu mórz i oceanów Archipelag Wysp Lagunowych (Tuvalu Islands), położonych na Oceanie Spokojnym, co roku zmniejsza swoje rozmiary, naukowcy szacują,
że do 2050 roku wyspy znikną pod wodą.

Trwają akcje zalesiania wysp. Krzewy i drzewa mają umocnić nabrzeże, a zawarte umowy mówią o tym, że w chwili wystąpienia sytuacji kryzysowej Królewska Nowozelandzka Marynarka Wojenna zajmie się ewakuacją mieszkańców malowniczego archipelagu. Także mieszkańcy południowych Indii i Papui Nowej Gwinei już dziś budując tamy i falochrony próbują chronić się przed rosnącym poziomem morza, jednak przybierające na sile sztormy
oraz wysokie fale nadal zalewają tereny
(do 2015 roku z powodu podnoszenia
się poziomu morza wyspa
Cartert zniknie całkowicie). Gdyby poziom mórz podniósł się o 1m, w Polsce prawie cały Gdańsk znalazłby się pod wodą, a morskie plaże posiadałby Tczew, Malbork
i Elbląg. Taka sytuacja pojawia się w prognozach na koniec wieku
.
Sprawdź sam:
http://flood.firetree.net/?ll=48.3416,14.6777&z=13&m=7 Różnice w odczuwaniu
skutków zmian klimatu... Zmiany klimatu dotykają wszystkich tak samo, choć nie wszędzie występują z taką samą intensywnością,
ale przede wszystkim nie dla wszystkich są tak samo dotkliwe, tak samo jak bieda nie wszędzie wygląda identycznie. Wzorem Amerykańskiej ustawy Dodd-Frank Act.
Europa przygotowuje regulacje prawne
ws. Transparencji.

Głownym ich celem będzie zobowiązanie korporacji działających w sektorach wydobywczym i leśnym do publicznego ujawniania kwot wypłacanych rządom krajów – w szczególności afrykańskich – w których prowadzą swoją działalność.

Regulacje te mają obejmować zarówno spółki notowane na giełdzie jak i wielkie korporacje niebędące spółkami akcyjnymi. fragment wywiadu z etykiem, Peterem Singerem

“Nie martwi pana nierówność
pomiędzy obywatelami bogatych
krajów - np. w Ameryce, gdzie
bije historyczne rekordy?
- Bardziej martwię się skrajną
biedą niż względną różnicą
pomiędzy biednymi i bogatymi
w bogatym kraju. W Ameryce jest wielu
biednych ludzi i są często bardzo biedni
w porównaniu z bogatymi. Ale jeśli popatrzycie
na statystyki pokazujące życie biednych w USA, okaże się, że mają kolorowe telewizory, klimatyzację, samochody. Nie głodują. Dostają pomoc żywnościową od rządu i nawet darmową opiekę zdrowotną. W kranie mają wodę, która się nadaje do picia.“ Różnica między np. Polską a krajami Afryki czy południowej Azji
polega na tym, że z tym samym nieszczęściem w postaci powodzi,
huraganu czy suszy poradzimy sobie łatwiej i szybciej – dzięki temu,
że jesteśmy 20 gospodarką świata
i 6 w Unii Europejskiej
(dane z roku 2011). Ilość katastrof naturalnych
w Stanach Zjednoczonych sprawia, że kosztują one amerykańską administrację prawdziwą fortunę.

Szacuje się, że od 1980 roku
(do 2011) przeznaczono na ten cel ponad 750 mld dolarów. Prawodawstwo Klimatyczne 20-20-20
Unijni politycy ustalili, że do roku 2020 UE zrealizuje szereg celów znanych
pod wspólną nazwą „pakiet 3x20”:

ograniczenie emisji gazów cieplarnianych w UE, o co najmniej 20%
w porównaniu z poziomem z roku 1990

zwiększenie o 20% udziału energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych
w ogólnym zużyciu energii w UE

zmniejszenie zużycia energii pierwotnej – dzięki racjonalnemu
wykorzystaniu energii – o 20% w porównaniu z przewidywanym poziomem.

UE zaproponowała, że ograniczy emisje nawet o 30 proc.,
jeżeli inne kraje rozwinięte podejmą zobowiązania na podobnym poziomie
lub zaproponują porównywalny wkład.

Negocjacje w tej sprawie toczą się na forum ONZ. W dokumencie „Plan działania prowadzący
do przejścia na konkurencyjną gospodarkę niskoemisyjną do 2050 r.” Komisja Europejska
rozważa nowe sposoby ograniczenia emisji gazów cieplarnianych
o 80−95% do połowy XXI wieku.

Więcej: http://europa.eu/pol/clim/index_pl.htm Indywidualna polityka
klimatyczno-energetyczna Przykładem kraju, który podejmuje ambitne kroki,
by stać się gospodarką niskowęglową, jest Wielka Brytania, w której w 2008 roku uchwalono ustawę klimatyczną (ang. Climate Change Act) jako element obowiązującego prawa. Celem, jaki wyznaczono,
jest redukcja emisji na poziomie co najmniej
80% do 2050 roku, względem stanu z 1990. 

Wielka Brytania była pierwszym państwem na świecie, które walkę z ociepleniem klimatu na tak długi dystans zapisało we własnym prawie.

Więcej: http://dlaklimatu.pl/Prawodawstwo-klimatyczne-i Zielony Fundusz Klimatyczny Kraje bogate, w tym Polska, podejmują się kolejnych zobowiązań finansowych na rzecz przeciwdziałania negatywnym skutkom zmian klimatu w krajach Globalnego Południa.
Podczas 17. konferencji klimatycznej w Durbanie (RPA), w grudniu 2011 roku powołane zostały struktury Zielonego Funduszu Klimatycznego. Państwa Globalnej Północy zobowiązały się dojść przed 2020 rokiem do sytuacji, w której roczny budżet wynosił będzie 100 mld dolarów. Jest to stosunkowo niski podatek, ale o ogromnym znaczeniu. Eksperci obliczają, że 0,05% (średnio) podatku nałożonego na wszystkie transakcje finansowe może przynieść około 400 mld USD
na całym świecie. Wg obliczeń wprowadzenie
go tylko w krajach Unii Europejskiej może przynieść 210 mld USD. "Robin Hood tax" jest podatkiem od transakcji finansowych. Jest nas ponad 7 miliardów,
żyjemy w różnych częściach świata,
ale wciąż na jednej, skończonej planecie.
Wpływamy na siebie nawzajem każdego dnia Sposób w jaki żyjemy, wpływa na
mieszkańców innej części globu
niczym efekt motyla. Podczas naszych codziennych wyborów nie dawajmy się robić w „zielonego balona”,
nie bądźmy obojętni, wyrażajmy głośno swój sprzeciw dla niesprawiedliwości,
a przede wszystkim podejmujmy mądre, odpowiedzialne decyzje podczas wyborów, zabierajmy głos w debatach – bądźmy obywatelami zmian. Be the change
you want to
see in the world!
Bądź zmianą,
którą pragniesz
ujrzeć w świecie! Mahatma Gandhi Mapa myśli powstała w ramach
kampanii Polskiej Zielonej Sieci. Rozwój Północy kontra rozwój Południa - kampania
informująca o współzależnościach między wyborami
Globalnej Północy, a rozwojem Globalnego Południa”
jest współfinansowana w ramach programu
polskiej współpracy rozwojowej MSZ RP w 2012 r. Poszanowanie praw człowieka i godności ludzkiej to podstawa sprawiedliwości i pokoju na świecie. Ilość ziemniaków, które można uzyskać z 1 akra ziemi to 18 000 kg. Ilość wołowiny, którą można wyprodukować na 1 akrze ziemi to zaledwie 112 kg.

Aż 100 mln ludzi można by nakarmić do syta,
gdyby mieszkańcy USA ograniczyli jedzenia mięsa o 10%.

Typowy europejski samochód musi przejechać 250 km,
aby wyemitować tyle CO2, ile wydziela produkcja 1 kg wołowiny.

Więcej: http://globalnepoludnie.pl/Przemyslowa-produkcja-miesa-a-glod. Czerwone słupki na wykresie symbolizują odkrycia nowych złóż ropy przedstawione w mld baryłek rocznie, zielone - odzwierciedlają statystyczne prognozy nowych odkryć, a czarna linia nasze roczne zużycie ropy. “Blooming Business”/ „Biznes kwitnie”(reż. ton van Zantvoort) Robin Hood Tax PRAWA
CZŁOWIEKA SUROWCE WYDOBYCIE ROPY
W DELCIE NIGRU ABSURDALNA
POMOC W ZAMBII KONFLIKT ZBROJNY
W DRK ILE MAMY
WODY PITNEJ? DOSTĘP
DO ŻYWNOŚCI ZASIĘG POLSKIEGO
SCHABOWEGO PRODUKCJA
ŻYWNOŚCI TURYSTYCZNY
APARTHEID NADMIERNA
KONSUMPCJA POLITYKA WIELKICH
KONCERNÓW EMISJA GAZÓW
CIEPLARNIANYCH PRAWODAWSTWO
KLIMATYCZNE Jak podaje Polska Akcja Humanitarna
Wprowadzenie podatku na zaledwie 1 minutę pozwoliłoby zebrać wystarczające fundusze,
by zaszczepić półtora miliona afrykańskich dzieci przeciwko zapaleniu opon mózgowych; opodatkowanie przez pięć dni wystarczyłoby,
żeby ubezpieczyć państwa Południa przed zniszczeniami spowodowanymi przez klęski żywiołowe, na przykład finansując ubezpieczenia rolnicze przed skutkami suszy, w ramach Climate Risk Management Mechanism. Dla najuboższych ludzi na świecie jest to największa szansa od czasu redukcji zadłużenia. W sierpniu 2012 roku Francja, jako pierwszy kraj Unii Europejskiej wprowadziła podatek od transakcji finansowych. Oznacza to 200 milionów dolarów w 2012 roku i 600 milionów dolarów następnego roku przeznaczonych na zwalczanie ubóstwa i adaptację do skutków zmian klimatu. Francja potwierdziła również, że część pozyskanych w ten sposób pieniędzy będzie wykorzystanych do finansowania badań nad AIDS! Założenia CSR są bardzo szlachetne, zakładają, że firma będzie odpowiedzialna nie tylko za swoich pracowników, ale również za całe otoczenie powiązane z danym przedsięwzięciem,
czyli np. za ludność lokalną i środowisko, w dodatku
nie WYŁĄCZNIE w wymiarze narzucanym
przez obowiązujące prawo,
ale w dużo szerszym zakresie Zawartość prezentacji wyraża
wyłącznie poglądy Polskiej Zielonej Sieci
i nie może być utożsamiana
z oficjalnym stanowiskiem MSZ RP Mapa jest dostępna na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Pewne prawa zastrzeżone na rzecz
Związku Stowarzyszeń Polska Zielona Sieć.

Utwór powstał w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej realizowanej za pośrednictwem MSZ RP w roku 2012.
Zezwala się na dowolne wykorzystanie pod warunkiem zachowania ww. informacji, w tym informacji o stosowanej licencji, o posiadaczach praw oraz o programie polskiej współpracy rozwojowej.
Full transcript