Loading presentation...

Present Remotely

Send the link below via email or IM

Copy

Present to your audience

Start remote presentation

  • Invited audience members will follow you as you navigate and present
  • People invited to a presentation do not need a Prezi account
  • This link expires 10 minutes after you close the presentation
  • A maximum of 30 users can follow your presentation
  • Learn more about this feature in our knowledge base article

Do you really want to delete this prezi?

Neither you, nor the coeditors you shared it with will be able to recover it again.

DeleteCancel

Make your likes visible on Facebook?

Connect your Facebook account to Prezi and let your likes appear on your timeline.
You can change this under Settings & Account at any time.

No, thanks

Untitled Prezi

No description
by

Ola Mieloch

on 21 August 2013

Comments (0)

Please log in to add your comment.

Report abuse

Transcript of Untitled Prezi

Budowa elektrowni jadrowej
Wady i zalety
Energia atomowa na świecie
Oddziaływanie na środowisko
Odpady radioaktywne
Akceptacja społeczna
Bezpieczeństwo elektrowni
Koszty budowy
Według danych Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (IAEA) na świecie działają obecnie 442 elektrownie atomowe o łącznej mocy ok. 370 tys. MW. Najwięcej z nich (103) znajduje się w USA. Na świecie budowanych jest obecnie 28 nowych elektrowni atomowych. Większość z nich powstaje w AzjiKraje takie, jak Japonia czy Korea Południowa, pozbawione własnych złóż surowców energetycznych, rozwijają energetykę jądrową, by zmniejszyć swe uzależnienie od importu paliw.
Elektrownie atomowe to przede wszystkim niska emisja dwutlenku węgla, głównego gazu odpowiedzialnego za efekt cieplarniany. W porównaniu do energetyki konwencjonalnej mają też niższe emisje pyłów oraz tlenków azotu i dwutlenku siarki, które przyczyniają się do powstawania tzw. kwaśnych deszczy. Z danych IAEA wynika, że zamiana elektrowni węglowej o mocy 1000 MW na atomową tej samej wielkości pozwala uniknąć emisji od 1,3 do 2,2 mln ton dwutlenku węgla rocznie. Dla porównania - zamiana elektrowni węglowej na gazową doprowadziłaby do spadku emisji jedynie o 0,4-0,7 mln ton dwutlenku węgla rocznie na każde 1000 MW.
Globalne zmiany klimatu i zanieczyszczenie powietrza nie są jednak jedynymi problemami ekologicznym generowanymi przez energetykę. W przypadku elektrowni atomowych szczególnie istotne są kwestie składowania i zagospodarowania odpadów radioaktywnych. Najbardziej niebezpieczną ich grupą są odpady wysokoaktywne (przede wszystkim zużyte paliwo). Stanowią one ok. 3% wszystkich odpadów, ale pochodzi z nich aż 95% promieniowania. Muszą być one składowane w specjalnych beczkach, na głębokości co najmniej 500 m, w regionach stabilnych geologicznie. Wcześniej jednak muszą przejść kwarantannę w specjalnych basenach przy elektrowniach. Szacuje się, iż radioaktywność tej grupy odpadów spada poniżej poziomu zagrażającego ludzkiemu życiu po upływie 1000 lat.
Mając w pamięci katastrofę w Czarnobylu, nietrudno zrozumieć takie obawy. Zdaniem specjalistów są one nieuzasadnione. Według prezesa Państwowej Agencji Atomistyki, obecnie prawdopodobieństwo poważnego wypadku w nowo wybudowanej elektrowni jądrowej wynosi jak 1 do 10 000. Dziś skutki nawet najpoważniejszej awarii nie powinny rozszerzyć się poza budynek elektrowni. Nowe rozwiązania techniczne wykluczają katastrofę podobną do tej z 26 kwietnia 1986 r. w Czarnobylu. Od tamtego wydarzenia nie odnotowano żadnej awarii, w której doszłoby do poważniejszego skażenia środowiska. Naukowcy szwajcarscy zbadali wszystkie wypadki śmiertelne w przemyśle energetycznym na świecie w latach 1969-1996. Według nich energetyka jądrowa jest najbezpieczniejszym źródłem energii, 10 razy bardziej bezpiecznym od znajdującej się na drugim miejscu energetyki gazowej3.
Oceniając możliwość wypadku na skutek ataku terrorystycznego, trzeba podkreślić, że elektrownie atomowe należą do najlepiej zabezpieczonych obiektów na świecie, co znajduje potwierdzenie m.in. w badaniach US Electric Power Research Institute4. Dowiodły one, że nawet uderzenie samolotu Boeing 767 w budynek elektrowni atomowej nie spowodowałoby awarii reaktora. Podobnie rzecz się ma w przypadku wtargnięcia grupy terrorystów do budynku i próby wysadzenia elektrowni od środka - w tej sytuacji grube ściany sprawiłyby, że substancje radio¬aktywne nie wydostałyby się na zewnątrz.
Zwolennicy energetyki jądrowej argumentują, iż budowa reaktora pociąga za sobą wzrost aktywności ekonomicznej na pobliskich terenach. Jest to teza trudna do udowodnienia, jednak np. doświadczenia amerykańskie pokazują, że sąsiedztwo reaktorów jądrowych wpływa na zwiększenie poparcia społeczności lokalnej dla energetyki atomowej. W promieniu 16 km od każdej z ponad 100 amerykańskich elektrowni jądrowych średnie poparcie dla nich wynosi ponad 80%5



Decyzja o wprowadzeniu elektrowni jądrowych do systemu energetycznego napotyka też nieprzychylne przyjęcie ze strony grup społecznych związanych z tradycyjnym sektorem paliwowo-energetycznym. Wiąże się to z faktem, że elektrownie atomowe dają zatrudnienie znacznie mniejszej liczbie pracowników niż tradycyjne.
Wysokie koszty związane są z gospodarowaniem odpadami.
Można je wysyłać do wyspecjalizowanych zakładów przetwarzania i składowania odpadów radioaktywnych lub poddawać procesowi przeróbki na miejscu. W obu przypadkach łączy się to jednak z bardzo dużymi nakładami. Obecnie średnia cena przerobu 1 kg paliwa to ok. 1000 dolarów. Przeciętna elektrownia atomowa o mocy 1000 MW wytwarza rocznie około 25-30 ton zużytego paliwa uranowego9. Decyzja o budowie własnego zakładu przerobu może pociągnąć za sobą wydatek nawet kilkunastu miliardów dolarów10. Do ogólnego rachunku kosztów dochodzą koszty związane z rozbiórką i rekultywacją wyeksploatowanej elektrowni (tzw. decomissioning costs). Wynoszą z reguły ok. 10-15% kosztów budowy elektrowni atomowej.
Obecnie w Polsce mamy do czynienia z nadmiarem mocy zainstalowanej w elektrowniach. Według wielu ekspertów11 jest to nadmiar „papierowy"; w rzeczywistości duża część niewykorzystywanej mocy jest praktycznie nie do uruchomienia. Proces ten pogłębia się wraz ze starzeniem się bloków energetycznych. Tymczasem według przywołanego dokumentu „Polityka energetyczna Polski do 2025", zapotrzebowanie na energię elektryczną wzrośnie ze 141 TWh w 2003 r. do 270-275 TWh w 2025 r. Stworzy to konieczność budowy nowych elektrowni. Zgodnie z prognozami Agencji Rynku Energii moc obecnych elektrowni przestanie wystarczać już ok. 2015 r. Należy pamiętać także o tym, że wymogi ekologiczne Unii Europejskiej stawiają Polskę przed koniecznością modernizacji infrastruktury energetycznej w celu zmniejszenia jej szkodliwego wpływu na środowisko. Krytycznie zbliżamy się do limitów emisji tlenków azotu i dwutlenku siarki wyznaczonych dla Polski w Traktacie Akcesyjnym, a w dalszej przyszłości można się spodziewać problemów związanych ze zmniejszeniem przysługującego Polsce limitu emisji dwutlenku węgla12.

Powyższe względy sprawiły, iż poważnie zaczęto rozważać budowę w Polsce elektrowni atomowej. Według analiz Agencji Rynku Energii powinna ona ruszyć w Polsce w 2021 r., a do 2030 r. - trzy jej bloki. Zdaniem Ministerstwa Gospodarki elektrownia jądrowa o mocy 2,4 tys. MW mogłaby zacząć działać już od 2020 r. Zlokalizowana miałaby zostać na północy kraju (pod uwagę brane są miejscowości: Żarnowiec, Tczew, Klempicz i Gryfino13). Większościowym właścicielem byłby Skarb Państwa, natomiast pozostała część należałaby do zagranicznego partnera. Jeżeli do 2010 r. nie pojawiliby się inwestorzy, rząd mógłby ogłosić prze¬targ na budowę elektrowni przy wykorzystaniu pomocy publicznej. Tego typu inwestycję trudno bowiem w naszych warunkach zrealizować bez pomocy państwa, które musiałoby wziąć na siebie znaczną część ryzyka inwestycyjnego.
Rozwiązania alternatywne



Pewne jest, iż polska elektroenergetyka stoi przed koniecznością zmian, polegających na modernizacji i rozbudowie infrastruktury, w celu dostosowania jej do wzrastających potrzeb energetycznych oraz nowych wymogów związanych z ochroną środowiska. Wizja budowy w niedalekiej przyszłości nowych elektrowni stawia nasz kraj przed koniecznością dokonania wyboru źródła energii. Czy jednak inwestycja w atom jest najlepszym z możliwych rozwiązań?



Obecnie polska elektroenergetyka jest oparta w 95% na węglu. Z danych Państwowego Instytutu Geologicznego14 wynika, iż przy niezmienionym poziomie wydobycia zagospodarowane zasoby węgla kamiennego mogą wystarczyć na ponad 150 lat. Za wyborem energetyki węglowej przemawiają więc względy bezpieczeństwa energetycznego, ale główną jej wadą są wysokie koszty ekologiczne. Bardziej przyjaznym dla środowiska źródłem energii jest gaz ziemny. Pozostaje on też nieco tańszy od węgla. Jednak ceny gazu wyraźnie wzrosły w ostatnich latach. Poza tym wytwarzanie energii z gazu powoduje w przypadku Polski silniejsze uzależnienie od Rosji, z której importujemy ok. 60% tego surowca.



Przeciwnicy budowy w Polsce elektrowni atomowej zwracają uwagę na wysokie koszty takiej inwestycji. Uważają, że z lepszym skutkiem pieniądze te mogłyby zostać wydane na rozwój odnawialnych źródeł energii i wzrost efektywności ich wykorzystania, np. przez upowszechnienie technologii energooszczędnych. To rozwiązanie zmniejszyłoby zanieczyszczenie środowiska oraz wzmocniło lokalne rynki pracy. Nie wolno jednak zapominać, że z uwagi na ograniczony potencjał odnawialnych źródeł energii oraz koszty tych technologii, takie działania nie zaspokoją całości prognozowanego przyrostu zapotrzebowania na energię elektryczną.



Wobec powyższych uwarunkowań wydaje się, iż zaletami budowy elektrowni atomowej byłby niski poziom emisji szkodliwych substancji do atmosfery oraz rozwój potencjału technologicznego kraju. Minusy to konieczność przełamania społecznej niechęci, trudny do rozwiązania problem odpadów radioaktywnych oraz bardzo wysokie koszty całej inwestycji.

Inwestycja atomowa wymaga także rozważenia pod kątem jej wpływu na rynek pracy. Brak tu dokładnych analiz, jednak dostępne informacje pozwalają wysnuć pewne wnioski. Do obsługi elektrowni atomowej potrzebnych jest mniej pracowników niż w przypadku elektrowni konwencjonalnej. Elektrownia atomowa o mocy 2,5 tys. MW może być obsługiwana przez ok. 1000 osób, z których ok. 70% stanowią ludzie z wyższym wykształceniem15. Trudno więc liczyć, że osoby zwalniane z elektrowni konwencjonalnych znajdą zatrudnienie przy obsłudze reaktorów jądrowych. Konsekwencją inwestycji w atom będzie zmniejszenie wydobycia węgla i, co za tym idzie, zmniejszenie liczby zatrudnionych w kopalniach. Mając na uwadze potrzeby rynku pracy, budowa elektrowni atomowych nie wydaje się najlepszym rozwiązaniem.



Inwestycja w energetykę jądrową wymaga również odpowiednich kadr. Według prezesa Polskiej Agencji Atomistyki, w kraju brakuje nie tylko specjalistów, lecz także kadr szkoleniowych oraz ludzi, którzy w sposób kompetentny mogliby prowadzić rozmowy z wykonawcami elektrowni. Nie ulega więc wątpliwości, iż zarówno do budowy reaktora, jak również później, przynajmniej w początkowej fazie, do jego obsługi niezbędne będzie nawiązanie współpracy z podmiotami zagranicznymi. Dlatego dobrym rozwiązaniem wydaje się planowany udział w budowie nowej elektrowni jądrowej w Ignalinie na Litwie.




Budowa elektrowni atomowej w Polsce musi być poprzedzona rzetelnymi analizami dotyczącymi przede wszystkim opłacalności inwestycji, wpływu na krajowy rynek pracy, oddziaływań na środowisko i kwestii związanych z bezpieczeństwem. Konieczne jest przestudiowanie alternatywnych scenariuszy zaspokojenia rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną. Inwestowanie w ten rodzaj elektrowni musi uzyskać akceptację społeczną - dziś bardzo wielu Polaków jest przeciwnych energetyce jądrowej. Trzeba też pamiętać, iż ewentualna budowa elektrowni atomowej będzie wymagała uprzedniego opracowania podstaw prawnych dla całego przedsięwzięcia.
Wg badań GfK Polonia, przeprowadzonych na zlecenie „Rzeczpospolitej"1, aż 57% obywateli jest przeciwko budowie w Polsce elektrowni atomowej w ciągu najbliższych dziesięciu lat. Za - opowiedziało się 34% ankietowanych, a 9 % nie ma na ten temat zdania. Jedynie w grupie osób z wyższym wykształceniem znajduje się więcej zwolenników niż przeciwników energii atomowej. Jako powód sprzeciwu dla budowy reaktora atomowego 82% respondentów podaje obawę o bezpieczeństwo jego działania. 27% przeciwników budowy elektrowni atomowej nie chciałoby jej mieć w swoim sąsiedztwie, a dla 13% podstawową przeszkodę stanowi wysoki koszt inwestycji.

Inaczej przedstawiają się wyniki badań PENTORA z grudnia 2006 r., przeprowadzonych na zlecenie Polskiej Agencji Atomistyki2. 61% Polaków byłoby skłonnych zaakceptować budowę w Polsce nowoczesnej i bezpiecznej elektrowni atomowej, o ile pozwoliłoby to na zmniejszenie uzależnienia od dostaw ropy i gazu oraz ograniczenie emisji szkodliwych substancji do atmosfery. Dodatkowo, 48% respondentów poparłoby budowę reaktora jądrowego w pobliżu swojego miejsca zamieszkania, jeżeli wpłynęłoby to pozytywnie na rozwój regionu, stworzenie nowych miejsc pracy oraz spadek cen energii. 41% ankietowanych opowiedziało się przeciw. Jako główne powody sprzeciwu Polacy podali obawę o awarię elektrowni (ok. 75% ankietowanych), niedoinformowanie (ok. 20%) oraz problem odpadów radioaktywnych (ok. 20%).
Oceniając koszty energetyki jądrowej, należy rozpatrzyć: koszty samej inwestycji, koszty wytworzenia energii, nakłady związane z utylizacją i zagospodarowaniem odpadów radioaktywnych oraz koszty rozbiórki i rekultywacji terenu po wyeksploatowanej elektrowni.W przypadku elektrowni atomowych największym obciążeniem są koszty budowy, które wynoszą obecnie w przybliżeniu
ok. 3 mld euro za jeden blok o mocy 1,5 tys. MW. Dodatkowo, w przypadku pierwszej elektrowni, trzeba brać pod uwagę nakłady związane z przygotowaniem inwestycji, obejmujące m.in. szkolenie kadr, dostosowanie infrastruktury, a także społeczną kampanię informacyjną. Tak więc okres zwrotu nakładów na inwestycję w energię jądrową jest bardzo długi (należy go liczyć w dziesiątkach lat).Zaletą elektrowni jądrowych jest niski udział kosztów paliwa w strukturze kosztów wytworzenia energii - wynosi on jedynie ok. 20-25%. Dlatego wzrost cen uranu nie musi się przekładać na równie wysokie podwyżki cen prądu. Dla porównania w elektrowniach gazowych i węglowych koszt paliwa stanowi ok. 60-70% całkowitych kosztów6. W tych przypadkach koszt wytworzenia energii w znacznie większym stopniu uzależniony jest od cen surowców. Warto jednak pamiętać, że w okresach wysokich cen paliw kopalnych rosną również ceny uranu, np. w ostatnich trzech latach podniosły się one o 300%7.
Produkcja energii elektrycznej w elektrowniach jądrowych jest wciąż droższa niż w źródłach konwencjonalnych, choć różnice te maleją i prognozuje się, że do 2010 r. energia nuklearna może stać się konkurencyjna cenowo wobec innych źródeł.
Bibliografia
www.elektrownia-jadrowa.pl
www.poznajatom.pl
www.elektrownieatomowe.pl
Aleksandra Mieloch
LO św. Marii Magdaleny
Full transcript